Forum Silent Hill Page

Silent Hill - Wątpliwości najróżniejsze

Anonymous - 2007-11-18, 19:52
Temat postu: [Spoilery] Buteleczki
Wysłany: Wto Paź 05, 2004 11:03 pm Temat postu: Buteleczki

Zauważyliście że wszędzie(najczęściej przy trupach), nawet w wodzie, leżą(pływią) buteleczki, troche to dziwne bo one są wszędzie! Czekam na wasze teorie...

Anonymous - 2007-11-18, 20:02

Wysłany: Sro Paź 06, 2004 7:43 am Temat postu:

No jak dla mnie to jest tylko jedna odpowiedź.
White Claudia.

Anonymous - 2007-11-18, 20:17

Wysłany: Sro Paź 06, 2004 10:02 am Temat postu:

Prochy? Moze jakies lekarstwa? Niektore wygladaja chyba ( w zblizeniu) jak puszki, ale pewny nie jestem .....

Anonymous - 2007-11-18, 20:18

Wysłany: Sro Paź 06, 2004 11:54 am Temat postu:

Może mi się coś miesza ale czy White Claudia to nie był proszek?

Baaly - 2007-11-18, 20:21

Wysłany: Sro Paź 06, 2004 1:04 pm Temat postu:

Ja to zauważyłem dopiero w alt szkole, w gdzieś tam gdzie były drzwi z obrazu namalowanego w norm szkole. Czyżby to były buteleczki w których była (lub jest) white claudia ? Ten narkotyk. O ile wiem łajt klałdia jest tym narkotykiem co go zażywali ci z kultu Samaela, więc może to być znakiem, że tamtędy gdzie są butelki, śmierć już przeszła. To jak symbol władzy Samaela, gdzie butle tam i on.

Anonymous - 2007-11-18, 20:22

Wysłany: Sro Paź 06, 2004 1:58 pm Temat postu:

Moim zdaniem White Claudia było czymś w rodzaju...
Nie wiem jak to określić...
Środka halucynnogennego.
Czymś co po zazycu sprowadzało wizje.
Wizje w których ludzi myśleli ze do miasta zszedł Samael, którego traktowali jak boga.
Wizje doprowadzały ich do szaleństwa.
Sprawiały że popełniali złe rzeczy.
Tak pojmuje czym była White Claudia

NoLifeKing - 2007-11-18, 20:30

Wysłany: Sro Paź 06, 2004 3:57 pm Temat postu:

Buteleczki itp. mogą nawiązywać do medykamentów i prochów jakimi była faszerowana w szpitalu Alessa.

Co do tematu narkotyków i SH4 - przyjrzał się ktoś uważnie tekstowi "Tender Sugar"? Dla mnie brzmi on dość podejrzanie...

Anonymous - 2007-11-18, 20:32

Wysłany: Sro Paź 06, 2004 4:33 pm Temat postu:

I wyszło na to że wszyscy brali jakieś środki które (może) ich zmieniały! Ciekawe czy doktor Kaufman miał coś z tym wspólnego?? Bo jakiś dziwny ten gostek, wygląda jakby coś spiep#%@ i przedtym uciekał!

Baaly - 2007-11-18, 20:33

Wysłany: Czw Paź 07, 2004 12:41 pm Temat postu:

Trochę dziwna teoria:

White Claudia robiła z ludzi potworów, czcili Samaela, i służyli mu.
Ciała i obok butelki mogą świadczyć o tym, że jakiś człowiek zażył WC, która zabiła ich, uwalniając też drzemiące w nich zło (z tąd potworki).

Anonymous - 2007-11-18, 20:34

Wysłany: Czw Paź 07, 2004 1:06 pm Temat postu:

Założe się że doktor Kaufman rozprowadzał te lekarstwa=prochy, wśród mieszkańców, może był wyznawcą i sługą Samaela?? Zresztą jako jedyny przeżył w Silent Hill! Pamiętacie Cybil, ktoś ją porwał (Kaufman?) a potem może nafaszerował! Gdy z nią walczyłem to zachowaniem przypominała mi pielęgniarki z SH2 (głowa przechylona w bok, anemiczne ruchy) dopiero gdy oblałem ją tym czerwonym płynem to te COŚ z niej wyszło!
Może to był pierwszy etap przemiany w demona! W grze jestem dopiero po walce Cybil i wiem teraz po co jest ten czerwony płyn, tylko po co był Kaufmanowi ten czerwony płyn, może też chciał kogoś uratować kto przez pomyłke zażył prochy??

PS Jak miał na imię ten doktorek z dodatkowego scenariusza z SH2??]
PPS Już mi się wszystko miesza... wydaje mi się że Kaufman i Dahlia byli wspólnikami i razem do tego wszystkiego doprowadzili!

EDIT:
Właśnie skończyłem SH1 i pare spraw zrozumiałem więc mój post możecie czytać z przymrużeniem oka !

Iron Savior - 2007-11-18, 20:35

Wysłany: Sob Gru 18, 2004 4:50 pm Temat postu:

White Claudia to nie proszek tylko roslina z ktorej PTV (ten halucynogenny narkotyk) robili. Do buteleczek zbieram Aglophaitis, ktorego pozniej mozna uzyc na duszku oraz Demon Cybil. Wg mnie nasuwa sie jeden wniosek - ludzie byli possesed by jakies gowno na plecach (jak Bublle Head Nurse's itd), a po wylaniu Aglophaitisa zmienili sie w normalnych ludzi, a dlaczego umarli, jeszcze nie wymyslilem.

Abaddon - 2007-11-18, 20:37

Wysłany: Sob Gru 18, 2004 8:35 pm Temat postu:

Może poprostu Alessa lubiła sobie wypić.

Iron Savior - 2007-11-18, 20:39

Wysłany: Sob Gru 18, 2004 8:51 pm Temat postu:

To dlaczego flachy sa tylko przy zwlokach :?: :idea:

Abaddon - 2007-11-18, 20:40

Wysłany: Sob Gru 18, 2004 8:55 pm Temat postu:

Może upili się "w trupa" :D

Iron Savior - 2007-11-18, 20:41

Wysłany: Sob Gru 18, 2004 9:02 pm Temat postu:

Mysle ze azjaci nie robili by sobie tak jawnych kpin ze wschodnich europejczykow (czyt ruskich kacapow) w ameryce

H.Mason - 2007-11-18, 20:42

Wysłany: Sob Gru 18, 2004 9:19 pm Temat postu:

tez watpie A patrzac na to z innej strony - to zauwazyliscie ze byla to znakomita wiekszosc butelek pustych???? Moze to byla metafora do tego ze tak jak pusta byla butelka, tak puste bylo cialo bez duszy; bez sensownego wnetrza

Karolpiotr - 2007-11-18, 20:43

Wysłany: Sob Gru 18, 2004 9:28 pm Temat postu:

Cytat:
Moze to byla metafora do tego ze tak jak pusta byla butelka, tak puste bylo cialo bez duszy; bez sensownego wnetrza


O to mi sie podoba. Pasuje.

Iron Savior - 2007-11-18, 20:45

Wysłany: Nie Gru 19, 2004 12:21 pm Temat postu:

Tez mi sie podoba, nawet bardzo. Ale wydaje mi sie Harry, ze troszke za bardzo poetyckich metafor szukasz

Anonymous - 2007-11-18, 20:52

Wysłany: Sro Cze 15, 2005 5:42 pm Temat postu:

Radexxx napisał/a:
Zauważyliście że wszędzie(najczęściej przy trupach), nawet w wodzie, leżą(pływią) buteleczki, troche to dziwne bo one są wszędzie!

fałszywy napisał/a:
White Claudia.

Tez bym stawiala na White Claudie;).
Fałszywy napisał/a:
Moim zdaniem White Claudia było czymś w rodzaju...
Nie wiem jak to określić...
Środka halucynnogennego.
Czymś co po zazycu sprowadzało wizje.
Wizje w których ludzi myśleli ze do miasta zszedł Samael, którego traktowali jak boga.

Hmm...bardzo prawdopodobne.
fałszywy napisał/a:
Ale wtedy pozostaje pytanie skad wzieły się monstra?

Dobre pytanie.Zastanawia mnie to czy istnieje jakis zwiazek pomiedzy White Claudia,a potworami? Niektore z potworow wygladaja jak przeksztalcone ludzkie ciala np.pielegniary.Warto tez wspomniec o pasozycie Cybil,a takze tym w jaki sposob Samael:) wylazi z Alessy (wyglada to z pewnego punktu widzenia podobnie,takze pielegniarki sprawialy wrazenie zaatakowanych przez pasozyty-te narosle na plecach).
NoLifeKing napisał/a:
Co do tematu narkotyków i SH4 - przyjrzał się ktoś uważnie tekstowi "Tender Sugar"? Dla mnie brzmi on dość podejrzanie...


Nie wie ktos,skad pochodzi ten tekst ("Tender Sugar"-nie wiem czy to nie ten wlasnie czarny proszek z wiezienia o ktorym pozniej wspominam,ale nie jestem pewna)? W tej chwili nic takiego sobie nie przypominam...
Radexxx napisał/a:
I wyszło na to że wszyscy brali jakieś środki które (może) ich zmieniały!Ciekawe czy doktor Kaufman miał coś z tym wspólnego?


W sumie w hotelowym pokoju Kaufmanna tez znajdujemy jakies drugi,moze wlasnie ten proszek do sporzadzenia White Claudii,a moze jak juz ktos wyzej napisal-sama w sobie White Claudia jest proszkiem.

*zastanawia mnie takze podobienstwo buteleczek z SH4 z czarnym proszkiem/pudrem (tych z wiezienia),do tych z SH1 o ktorych mowa w temacie;a takze podobienstwo White Liquid z SH2,do Algophaitis (glownie ze wzgledu na podobne dzialanie obydwu srodkow).

Baal napisał/a:
Trochę dziwna teoria:
White Claudia robiła z ludzi potworów, czcili Samaela, i służyli mu.
Ciała i obok butelki mogą świadczyć o tym, że jakiś człowiek zażył WC, która zabiła ich, uwalniając też drzemiące w nich zło (z tąd potworki).

Hmm...teoria nie jest taka znowu do konca nierealna,ale faktycznie troche dziwna.Cos z nia jest nie tak,ale nie wiem co...

chyba church napisał/a:
White Claudia sluzy do "rebirth`u" A potwory w Sh sa stworzone przez umysl kazdego z nas a buteleczki kolo cial moga symbolizowac tylko cierpienie Allessy czy kogostam:)


Wedlug mnie do rebirthu sluzy Algophaitis,a potwory jezeli wogole sa stworzone przez jakis umysl to ja osobiscie bralabym pod uwage chyba tylko umysl God,albo Alessy.Jezeli chodzi o buteleczki,to mysle ze moga one wogole nie miec jakiegos glebszego przeslania,przynajmniej pod katem symbolicznym.Oczywiscie to tylko moje zdanie.

Iron Savior napisał/a:
Do buteleczek zbieram Aglophaitis, ktorego pozniej mozna uzyc na duszku oraz Demon Cybil.


O_o Iron,miales na mysli te male duszki ktore placza i gryza po nogach?!A ja bylam swiecie przekonana ze z nimi sie nie da kompletnie nic zrobic!Co sie z nimi dzieje,gdy uzyje sie na nich tego calego Algophaitis?

Iron Savior napisał/a:
Wg mnie nasuwa sie jeden wniosek - ludzie byli possesed by jakies gowno na plecach (jak Bublle Head Nurse's itd), a po wylaniu Aglophaitisa zmienili sie w normalnych ludzi, a dlaczego umarli, jeszcze nie wymyslilem.


Ja tez nie.Zastanawiajace jest tez samo istnienie Algophaitis (dlaczego jest tego tak malo i tak trudno to zdobyc etc.,ale to sa chyba pytania bez odpowiedzi).

R4Zi3L - 2007-11-18, 20:54

Wysłany: Sro Cze 15, 2005 7:26 pm Temat postu:

Vi napisał/a:
Ja tez nie.Zastanawiajace jest tez samo istnienie Algophaitis (dlaczego jest tego tak malo i tak trudno to zdobyc etc.,ale to sa chyba pytania bez odpowiedzi).

"Red liquid or crystals resembling blood. According to the Kabbalah, the name is taken from a herb with the power to dispel evil spirits. It is said to grow in Arabian deserts. It may be vaporized or applied as a poultice to guard against demons. It is powerful, but as it is rare it is extremely difficult to obtain."

Anonymous - 2007-11-18, 20:56

Wysłany: Sro Cze 15, 2005 7:59 pm Temat postu:

Cytat:
Tez bym stawiala na White Claudie;).


White Claudia to roslina.
Cytat:
O_o Iron,miales na mysli te male duszki ktore placza i gryza po nogach?!A ja bylam swiecie przekonana ze z nimi sie nie da kompletnie nic zrobic!Co sie z nimi dzieje,gdy uzyje sie na nich tego calego Algophaitis?

Potraktowanie ciecza Larval Stalkera z Amusement Park daje taki sam efekt co uzycie plynu na Cybil chwile pozniej. A przynajmniej tak to wyglada w mojej wersji.
BTW tam podobno jakis ukryty dialog sie czasem pojawia. Widzial/slyszal to ktos?

Anonymous - 2007-11-18, 21:00

R4Zi3L napisał/a:
"Red liquid or crystals resembling blood. According to the Kabbalah, the name is taken from a herb with the power to dispel evil spirits. It is said to grow in Arabian deserts. It may be vaporized or applied as a poultice to guard against demons. It is powerful, but as it is rare it is extremely difficult to obtain."


Dziekuje R4Zi3L:).
A jednak na wiele pytan,ktore na pozor wydaja sie byc bez odpowiedzi da sie takowe wyszukac;).Odnosnie podjetej wyzej kwestii znalazlam tez przed chwilka cytat w z innego tematu:
Panna Nixx napisał/a:
memo o Aglaophotis niczego nie wyjasnia w kwestii metamorfozy w uskrzydlone coś. Pisze jedynie ze egzorcyzmuje ( rośnie na pustyni i jest trudny do znalezienia czy tez otrzymania). Nazwa tego specyfiku pochodzi od imienia (demona?anioła? ducha?) Agla który ma moc wypedzania złych duchów przys zastosowaniu oczywiście specjalnych obrzędów



EDIT:
NONE napisał/a:
White Claudia to roslina
.
Tak,wiem.Niejasno sie wyrazilam-chodzilo mi o jakiegos rodzaju proszek,ktory mialby byc przetworzonym wyciagiem czy czyms jak to z tej rosliny.
NONE napisał/a:
Potraktowanie ciecza Larval Stalkera z Amusement Park daje taki sam efekt co uzycie plynu na Cybil chwile pozniej. A przynajmniej tak to wyglada w mojej wersji.

Dziekuje;).
NONE napisał/a:
BTW tam podobno jakis ukryty dialog sie czasem pojawia. Widzial/slyszal to ktos?


Sprobuje to dzisiaj zrobic i zobacze czy cos z tego wyjdzie.Niestety nie wiem jaka mam wersje,a mozliwe ze nie ta co trzeba by dialog o ktorym mowisz uslyszec.
NONE,nie wiesz moze kto/co mialoby wypowiadac ten dialog?,i o czym mialby on traktowac?

/Nope. Sorki ze sie wcinam, ale nie chcialem pisac posta zawierajacego jeden wyraz:)/

EDIT 2:

NONE:Dzieki,nie ma problemu;).Postaram sie to dzisiaj sprawdzic,ale niestety mam daleko save'a i sesje na glowie,ehh...

EDIT 3:

Heh,udalo sie.Uzylam Algophaitis na Larval Stalkerze w Amusement Parku kolo savea,przed konfrontacja z Cybil.
Efekt byl nastepujacy:
najpierw bylo widac jakas mielonke,a dokladniej pelno migawek karuzeli przemixowanej z migawkami Harryego,nastepnie Japoncy zaserwowali ujecie na "podloge" karuzeli z ktorej unosil sie jakis dym,po czym Harry zaczal rozmawiac z Cybil o swojej corce.Po tym dialogu,byl filmik z Alessa i Dalhia (ten sam,ktory widzimy po zalatwieniu sprawy z Cybil na karuzeli,z ta tylko roznica ze niektore sceny byly ukazane z innej perspektywy,albo to tylko ja odnioslam takie wrazenie).Na koncu Harry znalazl sie w Nowhere,w pokoju z Lisa,po czym akcja gry tam tez byla kontynuowana a w inwentarzu,tak jak przypuszczalam-butelki z plynem juz nie bylo.Krotko mowiac polanie wyzej wymienionego Larval Stalkera przy saveie w Amusement Parku zastepuje nam "zabawe" z Cybil na karuzeli,o ile decydujemy sie ja uratowac:).Mysle ze jest to bardzo pomocna rzecz dla tych ktorzy przeszli juz SH1,i na przyklad graja na poziomie hard,gdzie spotkanie z policjantka moze byc naprawde niepozadane;).

NONE napisał/a:
BTW tam podobno jakis ukryty dialog sie czasem pojawia. Widzial/slyszal to ktos?


Z tego,co slyszalam to chyba jest to ten wlasnie nieszczesny dialog podczas ktorego Harry wyjasnia Cybil ze Cheryl nie jest jego rodzona corka;).

Anonymous - 2007-11-18, 21:04

Vi napisał/a:
Heh,udalo sie.Uzylam Algophaitis na Larval Stalkerze w Amusement Parku kolo savea,przed konfrontacja z Cybil.
A mnie się nie udało - specjalnie przed tym quicksejwa w emu zrobiłem i latałem z pół godziny za tym duszkiem(po chwili znika, zrobiłem kilkanaście prób) - czy ktoś z Was dokonał tego o czym mówiła Vi?
Anonymous - 2007-11-22, 00:07
Temat postu: Małe pytanko...
Wysłany: Czw Lip 07, 2005 6:11 pm Temat postu: Małe pytanko...

Mam małe pytanko. Czy ktoś kiedyś próbował wracać do miejsca w którym Harry znalazł blok rysunkowy Cheryl i karte "To school", tóż przed finałową walką? I czy w ogóle to możliwe? Bo gram właśnie w SH kolejny raz, i może przy okazji sprawdze czy cuś tam sie pojawia... :|

Anonymous - 2007-11-22, 00:08

Wysłany: Czw Lip 07, 2005 6:55 pm Temat postu: Re: Małe pytanko...

Hmm...szczerze watpie by cos tam bylo.Ale sprawdzic nie zaszkodzi.Jednak naprawde nie wydaje mi sie zeby cos sie tam dzialo,juz predzej na latarni morskiej albo w szkole moglabym sie czegos spodziewac.Ale w sumie...nigdy nic nie wiadomo:],w koncu tam wlasnie Harry ostatni raz widzial Cheryl,mimo wszystko naprawde nie wydaje mi sie zeby cos sie tam pojawilo (conajwyzej amunicja albo apteczki).


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group