Silent Hill: Story Telling - Silent Hill: Story Telling - Otwarcie gry.
Gwieka Trzpiot - 2014-02-01, 13:08 Karel Hjartson
:
Dwie pierwsze pary okularów sprawiają, że widzisz świat niewyraźnie lub rozmycie. Kiedy rozglądałeś się przez trzecią parą, zobaczyłeś cień. Trójwymiarowy cień stojący na podłodze, a nie rzut na ścianie. Cień ma sylwetkę dorosłego mężczyzny i stoi przed obrazem. Masz wrażenie, że cień przygląda się temu obrazowi.
I'veSeenItAll - 2014-02-01, 13:15
:
złapałem prowizoryczną siekierę i gotowy do ataku, podszedłem bliżej w stronę cienia, gotowy do ataku.
Gwieka Trzpiot - 2014-02-01, 13:18 Karel Hjartson
:
Cień nie zwracał na ciebie absolutnej uwagi. Ciągle gapi się na obraz, a przynajmniej takie masz wrażenie.
I'veSeenItAll - 2014-02-01, 13:25
:
podszedłem jeszcze bliżej i spróbowałem szturchnąć cień czubkiem świecznika
Gwieka Trzpiot - 2014-02-01, 13:26 Karel Hjartson
:
Świecznik przeniknął przez cień, który zdawał się nie zwrócić na to uwagi.
I'veSeenItAll - 2014-02-01, 14:24
:
~dziwne... jak wszystko tutaj, zresztą.~ wróciłem przeglądać rzeczy, co chwilę zerkając na cień. sięgnąłem po aparat, postanowiłem się mu przyjrzeć i spróbować zrobić zdjęcie zjawie.
Gwieka Trzpiot - 2014-02-01, 18:44 Karel Hjartson
:
Aparat okazał się w pełni sprawny. Flesz oświetlił mocno całe pomieszczenie na pół sekundy. Zjawa dalej nie zwraca na ciebie żadnej uwagi.
I'veSeenItAll - 2014-02-01, 19:23
:
- hmm. przydatne. aparat upchnąłem w torbie i zacząłem przeglądać książki znajdujące się w pomieszczeniu, co chwilę zerkając na cień.
Gwieka Trzpiot - 2014-02-01, 20:24 Karel Hjartson
:
Znalazłeś przewodnik po mieście, książkę o roślinach, książkę o historii Silent Hill, czasopisma okultystyczne (głównie miejskie legendy i teorie spiskowe rodem z urban fantasy oraz omówienia rożnych dziwnych zjawisk w mieście), stare gazety sięgające od XIX-tego wieku do współczesności, podręcznik młodego skauta, dziennik właściciela budynku Stowarzyszenia Historycznego Silent Hill, dziennik policyjny oraz wiele książek z opowiadaniami braci Grimm i innych bajkopisarzy. Cień nie zwraca na ciebie absolutnie żadnej uwagi i prawdopodobnie ciągle gapi się na obraz.
I'veSeenItAll - 2014-02-02, 15:53
:
w pierwszej kolejności postanowiłem przejrzeć książkę o roślinach oraz dziennik policyjny. w kolejce czekał przewodnik po mieście oraz dziennik właściciela budynku.
Gwieka Trzpiot - 2014-02-02, 17:07 Karel Hjartson
:
Najciekawsze zapiski:
"Rośliny znad Jeziora Toluca" Biała Klaudia - roślina o białych kwiatach przywieziona z Azji. Tutejszy klimat służy tej roślinie, więc bardzo szybko rozprzestrzeniła się na brzegach Jeziora Toluca.
„Powiedz mi, czy rzeczywiście
Było tu coś takiego, o czym mówim,
Czy też, nie wiedząc o tym, spożyliśmy
Owej niezdrowej rośliny, od której
Zmysły durzeją?”
Auraluna - Tak zwany “korzeń szaleństwa” to najprawdopodobniej mandragora (Mandragora officinarum), najbardziej znana magiczna roślina śródziemnomorska, sprzedawana po wysokich cenach na targach na północ od Alp. Ponieważ korzeń tej rośliny przypomina kształtem ciało ludzkie, przypisywano jej niezwykłą moc. Jej fragmenty miały przynosić szczęście oraz chronić przed złem tych, którzy je posiadali lub nosili przy sobie. Jednakże wykopywanie mandragory było niebezpiecznym zajęciem. Wierzono, że wydaje ona „zabójczy krzyk” podczas wyrywania z ziemi. Dlatego, aby uniknąć śmierci, używano psów, które przywiązywano do rośliny i które wyrywały jej korzeń z ziemi. Ten rytuał bywał często uwieczniany w średniowiecznych książkach .
O pokrzyku wilczej jagodzie
...Nazywana również rośliną doprowadzającą do szału (z ang. Maddening herb) lub świńskim zielem i mylona często z psianką słodkogórz. Nie jest to jednak wielka pomyłka, gdyż obie te rośliny są śmiertelnie trujące i nie mogą być zjedzone bez szkody dla organizmu. Może ona być również trzecią płcią mandragory... Bez wątpienia wilcza jagoda może doprowadzić do szaleństwa i głupoty i jest zabójcza dla ludzi, na co mam parę potwierdzonych przypadków. Znałem dwoje dzieci, które po zjedzeniu owoców wilczej jagody, które są całkiem słodkie, zmarły niedługo potem, choć były do tej pory pełnymi życia, zdrowymi dziećmi...
O lulku czarnym
Wielu nazywa go świńską fasolą lub śpiącym zielem... Świeżo zmielony lulek czarny, sam lub ze słodem jęczmiennym, po podaniu odbiera ból każdego rodzaju. Chusta namoczona w soku wyciśniętym z tej rośliny i przyłożona na bolące, opuchnięte oko gasi gorąc, odejmuje ból. Sok lub olej z nasion umarza pieczenie i ból. Lecz należy go używać z wielką ostrożnością... Moczenie stóp w wodzie z lulkiem czarnym działa nasennie.... Korzeń tej rośliny gotowany w occie i włożony do ust odejmuje nawet ogromny ból zęba. Podsumowując, zielone liście lulka czarnego, jego nasiona i soki nie tylko czynią człowieka szalonym, ogłupiałym, lecz również niebezpiecznym. Nie mogą być one podawane doustnie, a jedynie miejscowo w celu znieczulenia bólu lub jako środek nasenny. Jeśli w ogóle są używane to przede wszystkim liczy się umiarkowanie w ich stosowaniu.
Dziennik policyjny:
--------- 1976 - Badania czy są jakieś powiązania pomiędzy pożarem w Dzielnicy Biznesowej, brutalnym morderstwem pielęgniarki ze szpitala Alchemilla oraz zabójstwem młodej pary z motelu Riverside.
--------- 1983 - Seria morderstw. Brak powiązań.
--------- 1991 - Poszukiwania seryjnego mordercy. Ujęto niejakiego Waltera Sullivana, który sam przyznał się do wszystkiego.
--------- 1993 - Seria morderstw. Brak powiązań.
--------- 2007 - Seria morderstw. Sprawca został ujęty i umieszczony w szpitalu Brookhaven. Prawdopodobna przyczyna czynów to rozwijająca się choroba psychiczna.
Wszystkie wymienione wpisy mają daty zamazane czerwoną cieczą.
Przewodnik po Silent Hill:
Według przewodnika miejsca, które warto odwiedzić to:
Kościół Balkan na skrzyżowaniu Bloch i Bachman.
Teatr Artuad przy ulicy Weina.
Kościół Luterański niedaleko ulicy Acadia.
Park Południowy w Central Silent Hill
Nadbrzeżny Park Rozrywki nad ulicą Sandforda.
Latarnia na Jeziorze Toluca.
Budynek Towarzystwa Historycznego Silent Hill.
Park Rosewater przy Alei Nathana.
Park przyrodniczy Devil's Pit.
Kompleks budynków Chastain Heights przy ulicy Lamona.
Stuletni Budeynek przy skrzyżowaniu ulicy Brite i alei Laymonda.
Klasztor Świętej Marii.
Dziennik właściciela budynku:
Pismo jest mało czytelne i w niektórych fragmentach zamazane. Właściciel dziennika był lekarzem i z jakiegoś powodu postanowił zmienić zawód by zająć się tutejszą biblioteką. Pisze też coś o problemach z córką. Potem wpisy się już nie pojawiają aż do ostatniej strony:
Popełniłem błąd. Wybacz mi
I'veSeenItAll - 2014-02-02, 17:43
:
wyrwałem strony z najciekawszymi dla mnie fragmentami, schowałem do swojego notesu i zacząłem przeglądać książki z baśniami, licząc na jakiekolwiek zapiski w środku.
Gwieka Trzpiot - 2014-02-02, 17:52 Karel Hjarston
:
Bajki są pisane normalnie, jednak ilustracje wykonane do tych opowieści są straszne. Wszystkie postaci na ilustracjach sprawiają wrażenie martwych, mają też często nienaturalne proporcje, a inne są tak dziwne jak owy stwór, którego spotkałeś na wrzosowisku na zewnątrz budynku.
I'veSeenItAll - 2014-02-02, 17:56
:
porobiłem parę zdjęć, zmieniłem na okulary na te od Blackwooda, drugą parę chowając do torby i rozejrzałem się, by zlokalizować jakiekolwiek inne pomieszczenie.
Gwieka Trzpiot - 2014-02-02, 17:59 Karel Hjartson
:
Patrząc przez zakupione okulary nie widzisz cienia. Obok drzwi, którymi wszedłeś do sali, są też drugie drzwi, którym ktoś oderwał plakietkę.
I'veSeenItAll - 2014-02-02, 18:03
:
podszedłem do nich i spróbowałem je otworzyć, cały czas trzymając świecznik przygotowany, do ataku.
Gwieka Trzpiot - 2014-02-03, 01:13 Karel Hjartson
:
Za drzwiami znajduje się toaleta. Nieco zdewastowana.
I'veSeenItAll - 2014-02-03, 04:17
:
postanowiłem się jej przyjrzeć i w okularach od Blackwooda i w tych, znalezionych na miejscu.
Gwieka Trzpiot - 2014-02-03, 19:46 Karel Hjartson
:
Stare okulary ujawniły sporo plam fioletowego światła, które sprawia wrażenie, że w pomieszczeniu coś wybuchło. Zapasówki nie ukazały żadnych cieni w pomieszczeniu. Drzwi do łazienki zamknęły się za tobą.
I'veSeenItAll - 2014-02-03, 19:54
:
ignorując zamknięte drzwi zacząłem rozglądać się po pomieszczeniu.
Gwieka Trzpiot - 2014-02-03, 20:00 Karel Hjartson
:
Małe pomieszczenie wyłożone zszarzałymi kafelkami, z dwiema kabinami i jedną umywalką wciąż trzymającą się ściany. Druga jest oderwana i leży na podłodze. Woda z kranu ciągle kapie prosto do oderwanej umywalki. Jedyny napis na ścianie (tuż obok jedynego lustra) głosił "Abyssus abyssum invocat". Na samym lustrze znajduje się odcisk dziecięcej dłoni.
I'veSeenItAll - 2014-02-03, 20:12
:
- otchłań wzywa otchłań... powtórzyłem na głos, po czym przyjrzałem się swojemu odbiciu w jednych jak i w drugich okularach.
Gwieka Trzpiot - 2014-02-04, 15:29 Karel Hjartson
:
Oldschoolowe okulary jak i te nowsze nie zmieniły niczego w twoim odbiciu. Nic za tobą nie stoi, nic się nie zdarzyło.
I'veSeenItAll - 2014-02-05, 18:57
:
~dziwne. w żaden sposób się nie świecę? o co tu chodzi?~
zostawiłem okulary od Blackwooda na nosie i rozejrzałem się po pomieszczeniu, delikatnie opukując świecznikiem ściany.
Gwieka Trzpiot - 2014-02-06, 21:51 Karel Hjartson
:
Jedyne co słyszałeś, to własne kroki i stukanie metali o płytki.