Forum Silent Hill Page

Silent Hill: Story Telling - Silent Hill: Story Telling - Otwarcie gry.

Gwieka Trzpiot - 2014-01-19, 02:20

Karel Hjartson
:

W porcie cumuje kilka kutrów. Wszystkie wyglądają jak wraki ledwo trzymające się na wodzie. W tej, która wyglądała najgorzej, pali się światło.


I'veSeenItAll - 2014-01-19, 02:26

:

- ech, skąd wiedziałem, że to będzie coś tego pokroju? szkoda, że to nie dryfująca dajmy na to deska... podszedłem bliżej, wskoczyłem na pokład kutra i rozejrzałem się po nim.


Gwieka Trzpiot - 2014-01-19, 12:39

Karel Hjartson
:

Pod lampą naftową zawieszoną nad wejściem do sterowni, leży na leżaku jakiś chyba osiemdziesięcioletni czarnoskóry staruszek. Na pokładzie ogólnie panuje lekki nieład, a z pod pokładu śmierdzi, jakby coś tam umarło.


I'veSeenItAll - 2014-01-19, 15:46

:

podszedłem i by nie spłoszyć staruszka, powiedziałem spokojnie - dzień dobry. pan Goldstain?


Gwieka Trzpiot - 2014-01-19, 16:16

Karel Hjartson
:

- A kto pyta? - odpowiedział staruszek.


I'veSeenItAll - 2014-01-20, 00:46

:

zatrzymałem się i niewiele myśląc odpowiedziałem, że dzieciaki z parku kazały go szukać.


Gwieka Trzpiot - 2014-01-20, 01:43

Karel Hjartson
:

Staruszek otworzył oczy i spojrzał na ciebie - Jakie dzieciaki? - spytał ponownie.


I'veSeenItAll - 2014-01-20, 03:23

:

- noo, z Parku. z Jo na czele. powiedziałem niepewnie.


Gwieka Trzpiot - 2014-01-20, 03:26

Karel Hjartson
:

- Jo? Jaki Jo? Tylko mi nie mów, że ten straszny z czarną czupryną. Jak go ostatnio widziałem, to omal na zawał nie zszedłem. A może zszedłem? W tym mieście to nawet śmierć można przegapić... - powiedział staruszek charcząc trochę. Ostatnie słowa kierował już bardziej do siebie niż do ciebie.


I'veSeenItAll - 2014-01-20, 10:44

:

- nie jest taki straszny. strzeże swojego stada po prostu, wie Pan? spojrzałem na jezioro i chwilę milczałem. - co do tego niezauważenia własnej śmierci to, chyba wiem, co ma Pan na myśli. to miasto całe chyba nie do końca wie, czy żyje, czy tylko stwarza takie pozory. otrząsnąłem się z tego dziwnego stanu zamyślenia i z powrotem spojrzałem na staruszka - to jak będzie Panie Goldstain. przewiezie mnie Pan na drugą stronę jeziora? w okolice Nathan Ave?


Gwieka Trzpiot - 2014-01-20, 16:57

Karel Hjartson
:

- Czemu nie? - powiedział pan Goldstain, wstając z leżaka - Byle tylko nie było burzy... - dodał do siebie spoglądając w zachmurzone niebo i wszedł do sterowni.


I'veSeenItAll - 2014-01-20, 20:13

:

odpaliłem papierosa i z uśmiechem na ustach zapewniłem przewoźnika, że podróż przebiegnie bez problemów, mając w głowie obietnicę złożoną przez Jo.


Gwieka Trzpiot - 2014-01-21, 10:51

Karel Hjartson
:

silnik kutra zakaszlał jak nałogowy palacz i zapalił. Łudź lekko się zakołysała.


I'veSeenItAll - 2014-01-21, 13:53

:

w momencie, w którym zakołysało łodzią straciłem całą pewność siebie. wygrzebałem z torby kamizelkę ratunkową i szybko na siebie ją założyłem. spojrzałem na przewoźnika - przezorny zawsze ubezpieczony, a ostrożności nigdy za wiele. tłumacząc się bardziej przed samym sobą, niż przed nim.


Gwieka Trzpiot - 2014-01-21, 13:56

Karel Hjartson
:

- To fajno. Ale kamizelka niewiele ci pomoże, jeśli wystawisz coś za łódź, gdy uda mi się rozruszać moją dziecinę - odpowiedział staruszek, gdy silnik zgasł.


I'veSeenItAll - 2014-01-21, 14:04

:

- domyślam się, że jak wszystko tutaj i woda jest co najmniej przeklęta i pochłonie mnie, nigdy nie wyrzucając na brzeg, prawda? podszedłem bliżej i wyciągnąłem rękę - oczywiście moje maniery już pochłonęła woda. Karel jestem, miło mi i dziękuję za pomoc.


Gwieka Trzpiot - 2014-01-21, 14:09

Karel Hjartson
:

- Nie ma sprawy. A tutejsze wody rzadko zatrzymują coś na zawsze. Utopki często pojawiają się w mieście, ale mało kto je widzi. - panu Goldstainowi udało się odpalić silnik po raz drugi i po kolejnym zakołysaniu kutra na falach, łódź ruszyła powoli oddalając się od pomostu - Nie są wcale takie upierdliwe jakby się na pierwszy raz mogło wydawać, ale potrafią przysporzyć zawału, gdy się nimi niezdrowo interesuje. - kontynuował pan Goldstain, po czym sięgnął po stojącą niedaleko butelkę bez etykietki i wziął cztery łyki zawartości.


I'veSeenItAll - 2014-01-21, 14:15

:

- utopki? jak wyglądają? widział Pan je kiedyś? zadając ostatnie pytanie, wyciągnąłem okulary, założyłem je i zacząłem się rozglądać


Gwieka Trzpiot - 2014-01-21, 14:20

Karel Hjartson
:

Świat spowiła fioletowa otoczka. Na łodzi nie znalazłeś żadnych plam świetlisto-pastelowego fioletu. Nawet pan Goldstain się nie świecił.

- Jak wyglądają Utopki? Ano jak ludzie. A czasem jak truchła ludzi wyłowionych z wody. Jeszcze rzadziej wyglądają jak stwory z piasku i wodorostów i innych rzeczy z dna jeziora. - odpowiedział staruszek. Kuter znajduje się już dwa metry od pomostu.


I'veSeenItAll - 2014-01-21, 14:32

:

przez myśl przemknęła mi Kimberly. - domyślam się, że jeżeli nie żyją, to nawet o tym nie wiedzą, prawda? domyślam się, że jednego spotkałem. przyjrzałem się swoim dłoniom, po czym przechyliłem się za burtę i spojrzałem na swoje odbicie w tafli wody, przez okulary.


Gwieka Trzpiot - 2014-01-21, 18:53

Karel Hjartson
:

Kiedy patrzysz na swoje ciało przez okulary, nie dostrzegasz fioletowego blasku, który towarzyszył niektórym widzianym przez ciebie osobom. Kiedy spoglądasz na fale dostrzegasz pod wodą przemykające bardzo szybko jasnofioletowe światełka. Twoje odbicie jest zniekształcone przez fale.

- Utopka? A może to było inne widmo? Mamy tu znacznie więcej duchów niż utopki. - odpowiedział staruszek. Łódź płynie nieco szybciej. Za mgły dostrzegasz białe światła. Ich układ kojarzy ci się z oknami budynków wielopiętrowych.


I'veSeenItAll - 2014-01-21, 22:17

:

~hmm. chyba pora znaleźć jakieś lustro, by samemu sobie się przyjrzeć.~ wskazałem na światła - a to, co to takiego? mówił Pan o innych rodzajach duchów, czyli o czym dokładnie? bo wie Pan, tą osobę, którą spotkałem - spotkałem w chłodni. młoda dziewczyna, kelnerka - ładna. chciała się do Pana dostać, by przewiózł ją Pan na drugą stronę jeziora. oparłem głowę na ramieniu i wpatrywałem się w światła.


Gwieka Trzpiot - 2014-01-21, 22:27

Karel Hjartson
:

Staruszek nie widział co wskazujesz, bo sterował łodzią - A ładna była? - spytał gdy skończyłeś mówić o kelnerce.


I'veSeenItAll - 2014-01-21, 22:36

:

-eee... no niebrzydka. bardziej urocza, niż ładna. taki typ uroczej sąsiadki. tylko że znalezionej na wpół żywej w chłodni, hah! uśmiechnąłem się na myśl o tym, jak dziwne było spotkanie Kimberly.


Gwieka Trzpiot - 2014-01-21, 22:39

Karel Hjartson
:

- Kiepski sposób na... ten... hibernację. - odpowiedział kapitan kutra. Nie było już widać lądu.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group