Silent Hill: Story Telling - Silent Hill: Story Telling - Otwarcie gry.
I'veSeenItAll - 2014-01-19, 00:08
:
kucnąłem przy Karen i cicho szepnąłem jej do ucha - dobrze Cię widzieć. po czym podniosłem się i już trochę głośniej dodałem- jeszcze jedno. chciałbym coś wiedzieć. ale o odpowiedź miałem się skierować do Joshuy lub Hanny. są tutaj? zacząłem się rozglądać.
Gwieka Trzpiot - 2014-01-19, 00:10 Karel Hjartson
:
- Są, ale nie będą z tobą rozmawiać. Przynajmniej na razie. - powiedziała Karen - A teraz chodź. To niedaleko.
I'veSeenItAll - 2014-01-19, 00:15
:
złapałem Karen za rękę - dlaczego nie teraz, słonko? o co w tym wszystkim chodzi? zapytałem się, cały czas idąc z nią.
Gwieka Trzpiot - 2014-01-19, 00:19 Karel Hjartson
:
- Wiesz, niektórzy nie lubią rozpowiadać na prawo i lewo wiedzy, przez którą można wpaść w kłopoty. Jo kazał powiedzieć, że jeśli przestaniesz kłapa... znaczy tyle pytać, to będziemy ci więcej pomagać. I to nawet bez żądania niczego w zamian. W większości przypadków. - poczerwieniała trochę.
I'veSeenItAll - 2014-01-19, 00:27
:
roześmiałem się - hah, kłapać gębą, co? Karen, ja po prostu chcę wiedzieć, dlaczego tutaj jestem. bo nie wydaje mi się to przypadkowe. chyba tak wiele nie wymagam, prawda? sama powiedz.
Gwieka Trzpiot - 2014-01-19, 00:34 Karel Hjartson
:
- Mogę ci powiedzieć tylko tyle, że powinno cię to olśnić na końcu twojej podróży. Jak wszystkich, którzy wędrowali po Przedsionku i głębiej - odpowiedziała Karen. Wyszliście na parking. Pusty, nie licząc czarnej wołgi. Parking należał do restauracji fast-foodowej Mec Burgera. Jego wielgaśny szyld stał na dachu i świecił się czerwono.
I'veSeenItAll - 2014-01-19, 00:40
:
- ciekawe, jak ta moja podróż się skończy. dużo już takich wędrówek widziałaś, Karen? spojrzałem na szyld, aż mrużąc oczy. ciągle ściskałem w wolnej ręce mizerykordię, drugą trzymając ręki Karen.
Gwieka Trzpiot - 2014-01-19, 00:42 Karel Hjartson
:
- Kilka, ale tylko jedną do końca. Biedny człowiek... - ostatnie słowa bardziej wymruczała niż powiedziała.
I'veSeenItAll - 2014-01-19, 00:43
:
spojrzałem na nią pytająco - biedny? dlaczego? co się z nim stało?
Gwieka Trzpiot - 2014-01-19, 00:47 Karel Hjartson
:
- Zrobił coś złego i nie chce się z tym pogodzić. Jo próbował mu pomóc, ale to nic nie dało. A Emily miała z tego radochę. Jo uważa, że to co w tedy zaszło, to wina Emily. - powiedziała cicho - Tylko nie pytaj o to Jo. On strasznie nie lubi o tym rozmawiać. Ostatnio strasznie pokłócił się przez to z Charlie'm.
I'veSeenItAll - 2014-01-19, 00:53
:
- dobrze, postaram się nie pytać Jo o to. rozejrzałem się, po czym znowu spojrzałem na Karen - bejbe, co teraz? gdzie teraz?
Gwieka Trzpiot - 2014-01-19, 00:57 Karel Hjartson
:
Znajdujecie się na chodniku, za sobą macie Mec Burgera - Przed Motelem Haerbey'a jest miejsce do parkowania łódek. Przy jednej z nich będzie czekać przewoźnik - odpowiedziała Karen - To niedaleko, ale trzeba jednak przejść kilkanaście kroków.
I'veSeenItAll - 2014-01-19, 01:04
:
wskazałem mizerykordią ulicę Weaver - tam mam iść? no dobra, myślę, że tyle dam radę przejść, hah.
Gwieka Trzpiot - 2014-01-19, 01:07 Karel Hjartson
:
Karen pokiwała głową - Ja wrócę do parku. Szukaj pana Goldstaina. Jest fajny, nie zadaje niewygodnych pytań. Jo obiecał, że zapewni ochronę podczas podróży.
I'veSeenItAll - 2014-01-19, 01:10
:
ten Jo to gruba ryba, co nie? zresztą, nieważne. podziękuj mu ode mnie. kucnąłem i uścisnąłem Karen - dziękuję za wszystko, słonko. już wstawałem, kiedy przypomniałem sobie o jeszcze jednym - Karen? skąd będziecie wiedzieli, że potrzebuję pomocy? jak mam Was "przyzwać"?
Gwieka Trzpiot - 2014-01-19, 01:13 Karel Hjartson
:
Dziewczynka pogrzebała w kieszeni spodni. Wyjęła coś co wyglądało jak medalik na zdjęcie - Kiedy to otworzysz, ktoś przybędzie ci na pomoc. Ale rób to tylko, gdy będzie ci zagrażało życie. Inaczej dostaniesz bolesny opiernicz. - podała ci medalik.
I'veSeenItAll - 2014-01-19, 01:18
:
- a teraz, póki jesteś przy mnie, mogę go otworzyć? oglądałem go z każdej strony
Gwieka Trzpiot - 2014-01-19, 01:19 Karel Hjartson
:
- Ale ja ci nie zagrażam! - oburzyła się.
I'veSeenItAll - 2014-01-19, 01:24
:
jej oburzenie rozbawiło mnie do tego stopnia, że złożyłem się w pół zanosząc się śmiechem tak, że pociekły mi łzy. podniosłem się, ucałowałem ją w czubek głowy - wiem słonko, wiem - przy Tobie czuję się najlepiej w tym cholernym mieście. obejrzałem jeszcze raz wisiorek, po czym zawiesiłem go na szyi i schowałem pod swetrem. - dobrze, tylko gdyby coś naprawdę poważnego mi groziło. zapamiętam zasalutowałem i podałem jej rękę na pożegnanie
Gwieka Trzpiot - 2014-01-19, 01:25 Karel Hjartson
:
Karen podała ci swoją dłoń, a po wymianie uścisku skłoniła się po azjatycku.
I'veSeenItAll - 2014-01-19, 01:57
:
uśmiechnąłem się i również zrobiłem ukłon, po czym zacząłem iść w stronę wskazaną przez Karen, jeszcze raz odwróciłem się w jej stronę, podnosząc rękę na pożegnanie.
Gwieka Trzpiot - 2014-01-19, 01:58 Karel Hjartson
:
Karen ci odmachała, po czym zawróciła i zniknęła we mgle.
I'veSeenItAll - 2014-01-19, 02:04
:
schowałem mizerykordię, wyciągnąłem papierosa, odpaliłem go i z rękami w kieszeniach zacząłem iść Weaver St.
Gwieka Trzpiot - 2014-01-19, 02:05 Karel Hjartson
:
Droga do portu obyła się bez przeszkód i niespodzianek.
I'veSeenItAll - 2014-01-19, 02:16
:
dopaliłem papierosa, rzuciłem pod nogi, przydeptałem i zacząłem rozglądać się za obiecanym "przewoźnikiem"