Silent Hill: Story Telling - Silent Hill: Story Telling - Otwarcie gry.
Gwieka Trzpiot - 2013-12-31, 01:21 Karel Hjartson
:
W dwólufówce są dwa nabije. Na jeden strzał. W powietrzu rozległy się odgłosy kroków i trzasków radia.
I'veSeenItAll - 2013-12-31, 01:26
:
zostawiłem strzelbę, za to mizerykordię i sztylet szybko polałem wodą "święconą" i pobiegłem, by schować się u wejścia do tunelu.
Gwieka Trzpiot - 2013-12-31, 01:28 Karel Hjartson
:
Kroki robią się coraz głośniejsze. Przy wejściu, po lewej masz niewielkie zagłębienie w ścianie jaskini. Na ciebie w sam raz.
I'veSeenItAll - 2013-12-31, 01:30
:
wykorzystałem zagłębienie, by się w nim ukryć. przylgnąłem do ściany, mając nadzieję, że pozostanę niezauważony.
Gwieka Trzpiot - 2013-12-31, 01:32 Karel Hjartson
:
Kroki zrobiły się niesamowicie głośne. Trzaski z radia grają nieprzerwanie i w ich akompaniamencie do jaskini wszedł stwór, którego ostatnio widziałeś niedaleko South Park. Miał ze sobą kolejne dziecko.
I'veSeenItAll - 2013-12-31, 01:36
:
wstrzymując oddech czekałem na rozwój wydarzeń
Gwieka Trzpiot - 2013-12-31, 13:29 Karel Hjartson
:
Stwór rozejrzał się przy wejściu po jamie, po czym podszedł do pustego kamiennego stołu i położył na nim delikatnie nieprzytomne dziecko. Stał potem nad nim i chyba się mu przyglądał.
I'veSeenItAll - 2014-01-04, 03:38
:
wyciągnąłem rewolwer z trzema specjalnymi nabojami, wymierzyłem lufę centralnie między miejscami na niegdyś istniejące skrzydła i wystrzeliłem, od razu chowając się znowu do zagłębienia w ścianie.
//wybacz Alis, jestem tuż przed obroną - przez cały miesiąc będę tutaj trochę rzadziej. ale będę!//Gwieka Trzpiot - 2014-01-04, 11:24 Karel Hjartson
:
Istota wrzasnęła tak głośno, że zaczęła ci lecieć krew z nosa. Wrzeszczała bardzo długo, a gdy skończyła, z nienaturalną szybkością (i ruchami) zaczęła szukać intruza.
I'veSeenItAll - 2014-01-04, 21:57
:
nie przejąłem się krwią lecącą z nosa, tylko wcisnąłem się jeszcze szczelniej w szczelinę w ścianie, lewy policzek dociskając do ściany. wręcz wstrzymałem oddech w nadziei, że nie zostanę znaleziony.
Gwieka Trzpiot - 2014-01-05, 12:37 Karel Hjartson
:
Istota nie zauważyła cię, gdy obserwowała miejsce, w którym się znajdujesz. Stwór szukał jeszcze pare minut, po czym znowu wrzasnął, tym razem ze wściekłości. Kiedy skończył opuścił jamę.
I'veSeenItAll - 2014-01-05, 22:07
:
opuściłem tunel i wbiegłem do groty, by sprawdzić, czy nowo dostarczone dziecko też jeszcze żyje. pobiegłem w stronę stołów.
Gwieka Trzpiot - 2014-01-06, 09:01 Karel Hjartson
:
Nowym nabytkiem potwora okazał się czarnowłosy chłopak z parku, którego Karen nazywała "Jo". Oddycha.
I'veSeenItAll - 2014-01-07, 15:04
:
- o cholera. nie, nie nie Ty! trzymaj się. musisz. wziąłem odrobinę "świętej" wody i natarłem nią czoło i dłonie Jo. z powrotem wróciłem do wejścia do tunelu, nasłuchując, czy monstrum ciągle znajduje się w kościele.
Gwieka Trzpiot - 2014-01-07, 18:49 Karel Hjartson
:
- Nie wróci tu zbyt prędko - usłyszałeś głos "Jo" za sobą.
I'veSeenItAll - 2014-01-08, 18:15
:
odwróciłem się, słysząc jego głos. - Jo, żyjesz! co mam zrobić??! było słychać w moim głosie panikę.
Gwieka Trzpiot - 2014-01-08, 19:08 Karel Hjartson
:
Siedząc na kamiennym stole przypatrywał ci się - Gdybym był martwy, Straszydło nie miałoby ze mnie żadnego pożytku. - odpowiedział, jakby nigdy nic, po czym zeskoczył ze stołu, podszedł do wyjścia z jamy i powiedział - Lepiej się odsuń. Kiepsko by było, gdybyś to ty dał się złapać w sidła, które zamierzam zastawić. - a po tych słowach wyjął z kieszeni scyzoryk i podciął sobie nadgarstek.
I'veSeenItAll - 2014-01-08, 19:21
:
- mam nadzieję, że wiesz co robisz, Jo. a tak w ogóle - to co robisz? wyciągnąłem rewolwer i zacząłem się odsuwać.
Gwieka Trzpiot - 2014-01-08, 20:22 Karel Hjartson
:
- Zastawiam sidła. - odpowiedział, smarując własną krwią jakieś kręgi i symbole na ziemi - Tacy jak ja nie mogą wygrać z tym potworem, dlatego, jak stwór wróci, to to ty będziesz jedyną osobą, która będzie go w stanie zabić. - dodał gdy skończył rysować coś, co wyglądało jak zdobiony trójkąt wpisany w równie zdobiony okrąg.
I'veSeenItAll - 2014-01-09, 03:53
:
- ale co ja mam zrobić? przecież ten jeden strzał między skrzydła tylko go rozwścieczył, zamiast zadać jakiekolwiek obrażenia. a to przecież było z walizki, którą dostałem od Karen. nawet te pieprzone naboje polałem wodą święconą. to naprawdę działa? podszedłem odrobinę bliżej chłopaka, rozkładając bezradnie ręce.
Gwieka Trzpiot - 2014-01-09, 08:20 Karel Hjartson
:
- A myślisz, że dlaczego się wkurzył? - spytał nieco złośliwie, jednocześnie owijając wciąż krwawiący nadgarstek jakimś łachmanem.
I'veSeenItAll - 2014-01-10, 01:10
:
- chodź tu, Jo. wyciągnąłem butelkę z wodą, złapałem go za rękę i polałem jego krwawiący nadgarstek. - dobra, wiem o co chodzi. celować w plecy, w momencie, gdy patrzy - zamierać w bezruchu.
Gwieka Trzpiot - 2014-01-10, 10:38 Karel Hjartson
:
Chłopak pozwolił polać sobie rękę wodą, po czym szybko ją zabrał - Tylko nie wchodź do środka - wskazał na krąg, który zrobił z własnej krwi - po czym wyciągnął karty do gry - Umiesz grać w Wojnę? - spytał - Trochę to zajmie, zanim ten stwór tu wróci.
I'veSeenItAll - 2014-01-10, 15:48
:
wyciągnąłem papierosa - czyli co, mamy w cholerę czasu teraz? usiadłem na ziemi, wziąłem karty od Jo i zacząłem je tasować. - co to za pułapkę zrobiłeś? osłabi go, czy unieruchomi? czy może jeszcze coś innego?
Gwieka Trzpiot - 2014-01-11, 12:59 Karel Hjartson
:
Chłopak usiadł po turecku na przeciw ciebie - Odbierze mu moc. Straszydło będzie przez chwilę bezbronne, dlatego mam nadzieję, że się nie zawahasz. - gdy skończył mówić, zaczął się z zainteresowaniem przyglądać tasowaniu, co sprawiło, że wyglądał na zupełnie normalne dziecko, a nie na małego łowcę potworów spod łóżka, czy jak go tam nazywasz.