Forum Silent Hill Page

Silent Hill: Story Telling - Silent Hill: Story Telling - Otwarcie gry.

Gwieka Trzpiot - 2013-12-30, 22:24

Karel Hjartson
:

Dziewczynka uścisnęła ci dłoń (czy raczej próbowała tą swoją małą rączką. Uśmiechnęła się też niezręcznie, jakby nie mogła zrozumieć tej twojej wesołości.


I'veSeenItAll - 2013-12-30, 22:28

:

uśmiechnąłem się, widząc jej nieporadne próby i uścisnąłem ją. wstałem, puściłem oczko uważaj na siebie, mała! i ruszyłem w stronę kościoła, próbując opanować drżenie nóg i uspokoić oddech.


Gwieka Trzpiot - 2013-12-30, 22:29

Karel Hjartson
:

Odchodząc od dziewczynki, która śledziła cie wzrokiem, zorientowałeś się, że trzymasz coś w ręce, którą żegnałeś się z Karen.


I'veSeenItAll - 2013-12-30, 22:39

:

wyciągnąłem rękę przed siebie i rozchyliłem dłoń.


Gwieka Trzpiot - 2013-12-30, 22:41

Karel Hjartson
:

Miałeś w ręce zgniecioną karteczkę.


I'veSeenItAll - 2013-12-30, 23:05

:

rozłożyłem ją, by sprawdzić co się na niej znajduje.


Gwieka Trzpiot - 2013-12-30, 23:08

Karel Hjartson
:

Na karteczce był obrazek paskudnego anioła (podobnego do stwora porywacza), którego skrzydła są przecięte. Na dole jest niezgrabny dziecięcy napis: Atakuj od tyłu, gdy nie patrzy. Jednak gdy cie widzi, nie ruszaj się.


I'veSeenItAll - 2013-12-30, 23:11

:

~hm... warte zapamiętania. przynajmniej jakakolwiek podpowiedź, co robić.~ odwróciłem się by jeszcze raz zerknąć na Karen.


Gwieka Trzpiot - 2013-12-30, 23:12

Karel Hjartson
:

Karen już nie było. Z resztą innych ludzi też.


I'veSeenItAll - 2013-12-30, 23:18

:

sparaliżowany lękiem, zatrzymałem się na chwilę ~znowu świat mgły. niedobrze.~ odwróciłem się, przykucnąłem, by wyciągnąć z torby walizeczkę, wyciągnąłem wodę, którą polałem tasak, zamoczyłem w niej jeszcze wszystkie 3 naboje, które wsadziłem z powrotem do rewolweru i przemyłem paroma kroplami dłonie. schowałem wszystko, oprócz tasaka (który trzymam w ręce) i rewolweru (schowanego w tylnej kieszeni spodni). ruszyłem trochę szybciej w stronę kościoła, by mieć to jak najszybciej za sobą.


Gwieka Trzpiot - 2013-12-30, 23:21

Karel Hjartson
:

Idąc prosto doszedłeś do parkingu. Stało tak kilka samochodów w tym także czarna wołga. Radio zaczęło szumieć łagodnie, bez żadnych zakłóceń.


I'veSeenItAll - 2013-12-30, 23:26

:

~znowu Ty, co?~ zrobiłem zdjęcie czarnej wołgi, po czym przechodząc obok pozdrowiłem ją środkowym palcem.


Gwieka Trzpiot - 2013-12-30, 23:28

Karel Hjartson
:

Kiedy znalazłeś się na końcu parkingu, świat zaczęła osnuwać mgła, która gęstniała z każdą chwilą.


I'veSeenItAll - 2013-12-30, 23:30

:

rozejrzałem się i ruszyłem pędem w stronę kościoła.


Gwieka Trzpiot - 2013-12-30, 23:33

Karel Hjartson
:

Kościół stoi niemal tuż przy parkingu. Wyraźnie widzisz jego duże drewniane (i nadjedzone przez grzyba) drzwi.


I'veSeenItAll - 2013-12-30, 23:34

:

jeszcze bardziej przyspieszyłem, chcąc już być w budynku ~już lepszy przeklęty potwór, niż mgła, której nie znam~


Gwieka Trzpiot - 2013-12-30, 23:36

Karel Hjartson
:

Dwa, trzy kroki i już stoisz pod drzwiami.


I'veSeenItAll - 2013-12-30, 23:37

:

złapałem klamkę [o ile jest?] i zacząłem się szarpać z nią.


Gwieka Trzpiot - 2013-12-30, 23:38

Karel Hjartson
:

Ciągnięcie drzwi do zewnątrz nie przyniosło efektu.


I'veSeenItAll - 2013-12-30, 23:40

:

naparłem na nie całym ciałem.


Gwieka Trzpiot - 2013-12-30, 23:42

Karel Hjartson
:

Drzwi otworzyły się z taką łatwością, że dosłownie wpadłeś do środka by rozłożyć się na zimnej i mokrej podłodze z kamienia.


I'veSeenItAll - 2013-12-30, 23:44

:

szybko się podniosłem, by zatrzasnąć je za sobą. opierając się o nie plecami, rozejrzałem się po wnętrzu kościoła.


Gwieka Trzpiot - 2013-12-30, 23:47

Karel Hjartson
:

W kościele było ciemno. Jedynym źródłem światła jest światło wpadające do środka przez wysoko umieszczone kolorowe witraże. Widzisz zarysy ław i ołtarza. Nie widzisz żadnej żywej ani martwej duszy.


I'veSeenItAll - 2013-12-30, 23:50

:

wyciągnąłem telefon, by sobie przyświecić i zacząłem się rozglądać dookoła w nadziei, że może coś przydatnego znajdę. szedłem środkiem kościoła, oświetlając raz lewą raz prawą stronę , zbliżając się powoli do ołtarza.


Gwieka Trzpiot - 2013-12-30, 23:52

Karel Hjartson
:

Ławy są puste, nie licząc kałuż. Na ołtarzu znalazłeś latarkę.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group