Silent Hill: Story Telling - Silent Hill: Story Telling - Otwarcie gry.
I'veSeenItAll - 2013-12-27, 18:48
:
- Hannah? koleżanka Twoja? a powiedz mi, co za czary inne dzieci potrafią?
Gwieka Trzpiot - 2013-12-28, 09:24 Karel Hjartson
:
- Coś z wodą. Nie wiem dokładnie. Widziałam też inne. Z innymi... kawałkami świata. Ogień, powietrze. Moi przyjaciele z przedsionka czarują tylko wodę. Mówią, że na dzieci bawiące się inną częścią świata trzeba uważać. Że one są niedobre. - kiedy to mówiła, patrzyła na obraz z jeziorem.
I'veSeenItAll - 2013-12-28, 22:50
:
również spojrzałem na obraz - a co robią z tą wodą? jak ją czarują? chwilę milczałem, myśląc o swojej magicznej wodzie w butelce. - bawiące się innymi żywiołami? dlaczego są niedobre?
Gwieka Trzpiot - 2013-12-28, 22:52 Karel Hjartson
:
Dziewczynka spojrzała na ciebie - Bo hodują Wytwory. A wytwory zjadają ludzi. - powiedziała, a jej głos brzmiał dorosło i poważnie.
I'veSeenItAll - 2013-12-28, 22:55
:
przypomniałem sobie Emily i zdębiałem - wytwory? spotkałem dziewczynkę, która mówiła o wytworach. mówiła, że są dookoła, ale że jestem ślepy i ich nie widzę. blondynka, w Twoim wieku mniej więcej. wytwory... czekaj, czekaj - wiesz, jak one wyglądają?
Gwieka Trzpiot - 2013-12-28, 23:00 Karel Hjartson
:
- Ja ich nigdy nie widziałam, ale Hannah i Charlie twierdzą, że one wyglądają jak złe sny, strachy lub przykre wspomnienia. Jo powiedział, że wytwory wyglądają czasem jak niespełnione marzenia. Czemu marzenia miały by być złe? - spytała. Wrócił jej dziecięcy ton.
I'veSeenItAll - 2013-12-28, 23:05
:
uśmiechnąłem się gorzko do samego siebie, zastanawiając się jak tam mój promotor i kogo teraz właśnie rucha. - wiesz Karen, marzenia mają to do siebie, że gdy się nie spełnią - zamieniają się w rozczarowanie, które prześladuje Cię być może i całe życie. wygrzebałem kolejnego papierosa, by jakoś zdławić żarzącą się kulę wstydu we mnie. - obyś nigdy nie musiała się z tym spotkać. odpaliłem go, zaciągając się i trzymając dym w płucach tak długo, jak się tylko da.
Gwieka Trzpiot - 2013-12-28, 23:09 Karel Hjartson
:
Karen pokręciła trochę głową w zamyśleniu, ale zdawała się zrozumieć twoje słowa. Po chwili powiedziała - To ja może zaprowadzę pana do kryjówki Straszydła, póki jest pan w tym świecie. W Przedsionku wolę nie opuszczać parku. - po czym wstała z krzesła.
I'veSeenItAll - 2013-12-28, 23:12
:
- aa, tak. inaczej nie wrócę tam, skąd przyszedłem. powiedz mi, wiesz może czy czegoś ten stwór się boi? czy może jakakolwiek wskazówka, która pomoże mi je zabić? bo ostatnio próbowałem pomóc jednej dziewczynce, którą dopadł. dostałem naprawdę niezłą nauczkę, by nieprzygotowanym nie atakować. rozejrzałem się dookoła i spojrzałem na Karen z lekką desperacją w oczach - słonko, nie wiesz, czy gdzieś znajdę cokolwiek, czym można go zabić? jakąkolwiek bron? bo ostał mi się tylko tasak, a nim nie nawojuję zbyt wiele.
Gwieka Trzpiot - 2013-12-28, 23:17 Karel Hjartson
:
Dziewczynka zrobiła minę, jakby nagle sobie o czymś przypomniała. Podbiegła do jakieś szafki i wyjęła z niej coś mniej więcej sześciennego. Kiedy postawiła to na stole, zobaczyłeś miniaturową walizeczkę - Jo kazał to przekazać. Mówi, że to w środku może być bardzo przydatne.
I'veSeenItAll - 2013-12-28, 23:23
:
- Jo to ten wasz przywódca, tak? co to? sięgnąłem po walizkę i otworzyłem ją.
Gwieka Trzpiot - 2013-12-28, 23:36 Karel Hjartson
:
Tylko zamiast bibli była tam książka opisana tytułem "Holy Scriptures" i opatrzona takim znakiem.
I'veSeenItAll - 2013-12-28, 23:38
:
zdziwiony, z rozwartą gębą wpatrywałem się to w zawartość walizki, to na Karen. - to mi pomoże? naprawdę? przyświecając sobie telefonem postanowiłem przejrzeć książkę.
Gwieka Trzpiot - 2013-12-28, 23:47 Karel Hjartson
:
W przeważającej części książka zawiera fanatyczne teksty jakieś sekty pisane ręką szaleńca (być może nie jednego), ale jest też sporo tekstów o zaklęciach rytuałach i radzeniu sobie z istotami nazwanymi w książce potworami. Najskuteczniejsze przeciw potworom są oczywiście artefakty, których ty nie posiadasz, ale na szczęście książka wymienia przedmioty, które możesz znaleźć w kuferku: srebrne kule (masz ich trzy), wodę (dwa flakony), osikowe drewno (kołek w kształcie krzyża/miecza), jemiołę (w dziwnym bordowym pudełeczku) oraz różne zaklęcia i pieczęcie (pozostałe tomiki i zwoje). Książka informuje, że wiele z wymienionych przedmiotów można łatwo znaleźć w "Świcie osnutym mgłą".
/Gratulacje, zostałeś nowym Rinem Okumurą (na lepszego łowcę potworów się nie nadajesz )/I'veSeenItAll - 2013-12-28, 23:49
:
wyciągnąłem tasak, który polałem odrobiną wody z flakonu, załadowałem trzema srebrnymi kulami rewolwer i przeczytałem jeszcze o artefaktach, które można znaleźć, notując w swoim notesie, czym one są.
/niech i tak będzie! :lol-sweat: /Gwieka Trzpiot - 2013-12-29, 00:27 Karel Hjartson
:
Lista, opis i zastosowanie artefaktów:
[i]Miecz posłuszeństwa - istnieje ich kilka. Przebite nim istoty nie wykazują żadnych oznak życia i są kompletnie nieszkodliwe. Wyjęcie ostrza z ciała stwora sprawia, że potwór ożywa. Owe miecze przypominają zdobione mizerykordie.
Pieczęć Metatrona - pieczęć z czerwonego wosku z symbolem Metatrona. Idealna do pieczętowania miejsc i zmieniania potworów w mniej niebezpieczne istoty. W zależności od potęgi Woli użytkownika, można tę pieczęć wykorzystać także do wielu innych celów.
Flauros - układanka przypominająca czworościenną kostkę Rubika. Można w nim uwięzić duszę lub istotę eteryczną, a także używać jako portalu między światem rzeczywistym a światami snów różnych ludzi.
Białe Krzyżmo - biały olejek o uzdrawiających właściwościach. Sprawia, że potwory nie chcą się zbliżyć do osoby, która je zażyła.
Błękitny klejnot - jasnoniebieski lub niebieski kamień ze znakiem zodiakalnym. Sprawia, że osoba będąca w jego posiadaniu słyszy to, czego nikt normalnie nie słyszy.
Sztylet Melchiora - zdobiony sztylet. Trafione nim potwory doznają obrażeń od ognia.
Święty Medalik - metalowy medalik. Chroni częściowo przed atakami potworów.
Kamień Księżycowy - jego blask osłabia potwory. Niestety robią się przy nim agresywniejsze.
Dysk Uroborosa - czerwony dysk chroniący przed śmiercią.
Szczątki wspomnień - mieszek błyszczących szklanych drobinek. Można z nich wyczytać fragmenty przeszłości różnych osób. Cenne.
Laska Merkurego - Obdarowuje zdolnością uzdrawiania. Drugą właściwością jest wysoka skuteczność w unicestwianiu potworów.
Ankh - egipski krzyż. Chroni przed śmiercią.
Dalej książka informuje, że istnieje wiele artefaktów, które nie zostały znalezione lub zidentyfikowane. Poza tym warto mieć przy sobie silne źródło światła. Większość potworów źle znosi silne oświetlenie i ciepło.
I'veSeenItAll - 2013-12-29, 05:02
:
~cholera, będę potrzebował latarki, jeżeli mam przeżyć tutaj jakkolwiek~ spisałem wszystko, schowałem sprzęt do torby i zwróciłem się do Karen - cóż, już chyba nic więcej tutaj nie zdziałamy. prowadź słonko.
Gwieka Trzpiot - 2013-12-29, 13:10 Karel Hjartson
:
Dziewczynka kiwnęła głową na znak, że cie słyszy, po czym wyszła z budynku na ulicę. Przy drzwiach obejrzała się na ciebie, jakby chciała się upewnić, że jeszcze tu jesteś.
I'veSeenItAll - 2013-12-29, 20:30
:
spojrzałem na nią i uśmiechnąłem się, próbując jakkolwiek rozładować atmosferę - hah, jestem tutaj cały czas, nie mam zamiaru uciekać nigdzie. Karen, wiesz może, czy gdzieś dostanę latarkę? tylko taką naprawdę bardzo, bardzo jasną?
Gwieka Trzpiot - 2013-12-30, 09:17 Karel Hjartson
:
Dziewczynka najpierw pokręciła głową, po czym powiedziała - Ruszaj się. Musimy zdążyć zanim cie wciągnie z powrotem. - wciąż czekała przy otwartych drzwiach.
I'veSeenItAll - 2013-12-30, 16:25
:
- wciągnie? w co?! słychać było lekkie przerażenie w moim głosie. przyśpieszyłem kroku.
Gwieka Trzpiot - 2013-12-30, 21:38 Karel Hjartson
:
- Do Przedsionka! - powiedziała Karen ze złością, jakby miała do czynienia z głupkiem - Przeprasiam... - dodała ze skruchą. Stała już na chodniku czekając na ciebie.
I'veSeenItAll - 2013-12-30, 22:13
:
- spoko słonko, nic się nie stało. przedsionek to ostatnie miejsce, w którym chcę się znaleźć, serio. podbiegłem parę kroków, idąc z nią krok w krok.
Gwieka Trzpiot - 2013-12-30, 22:19 Karel Hjarston
:
Dziewczynka poprowadziła cie krótką ulicą, aż trafiliście na Arcadia Road (sądząc po tabliczce na słupie, koło przejścia dla pieszych). Za tą ulicą był szereg sklepów i mieszkań nad nimi, duży parking, a za parkingiem stary kościół. - To tam. - Karen wskazała palcem kościół - Niech pan pójdzie tam już sam. Ja się boję.
I'veSeenItAll - 2013-12-30, 22:22
:
- co? potwór żyje w kościele? od razu do głowy przyszedł mi mój ojciec. kucnąłem przed Karen i uśmiechnąłem się - dobra, lecę słonko. uważaj na siebie i życz mi powodzenia. wyciągnąłem rękę przed siebie, by się pożegnać z dziewczynką.