Każda historia to ten sam początek z zupełnie innym rozwojem dalszych wydarzeń(ponieważ dzieją się w różnych wymiarach),
Nie do końca, wiele historii jest praktycznie identycznych, tylko że są opowiedziane z punktu widzenia różnych bohaterów. Chodzi mi konkretnie o [spoiler] to, ze Shion (czy Mion, nie pamiętam już która) w jednej historii była opętana przez demona, a w wersji z jej punktu widzenia okazało się, że ona tak naprawdę sobie to wymyśliła [/spoiler] Także z mojego punktu widzenia nie jest to głupi zarzut, skoro takie mam odczucia po tej serii.
A na ile jest to moim zdaniem dobry pomysł? Np. na 13, gdzie by pozostały tylko te wersje z naprawdę różnymi zakończeniami, a nie takie, że zawsze będę wiedzieć, co będzie potem.
@Miho Baccano! oglądałam, bardzo dobre anime. jeden tylko minus - przez to pomieszanie wydarzeń dopiero ok. 6-7 odcinka zrozumiałam mniej więcej fabułę XD Tym bardziej, że w grę wchodziły 3 rodziny mafijne. Ale fabuła bardzo dobra, muzyka też, bardzo porządnie zrobione.Wendigo - 2010-07-25, 22:56
AlaV napisał/a:
Nie do końca, wiele historii jest praktycznie identycznych, tylko że są opowiedziane z punktu widzenia różnych bohaterów.
To nie tak, to nie są te same sytuacje z różnych perspektyw. SPOILER To są światy równoległe, które odwiedza Rika, próbując zmienić swoje przeznaczenie, np. w pierwszym świecie Maebara zabija Rene i Mion, a w innym Rena świruje i terroryzuje szkołę. Anonymous - 2010-07-25, 23:00 No i właśnie wątek dwóch sióstr to np. jedna historia. Także jak nie mieli "strasznie się powtarzać" jeśli miałaś zobaczyć drugie dno tej historii?
Cytat:
A na ile jest to moim zdaniem dobry pomysł? Np. na 13, gdzie by pozostały tylko te wersje z naprawdę różnymi zakończeniami, a nie takie, że zawsze będę wiedzieć, co będzie potem.
Yhy, tylko wtedy np. nie wiedziałabyś, że to wymysł jednej z sióstr, nie? To, że "strasznie powtarzali" czemuś służyło.AlaV - 2010-07-25, 23:02 Fajnie wiedzieć, że to są dwie różne historie, w każdym razie ja oglądałam tylko pierwszą serię, około połowy już się męczyłam, a seria ogólnie nie zachęciła mnie do obejrzenia dalszych części. I szybko ich nie obejrzę, jeśli w ogóle. Kapituluję jeśli chodzi o Higurashi^^Anonymous - 2010-07-25, 23:07
Cytat:
I szybko ich nie obejrzę, jeśli w ogóle.
Wiesz, sorry, ale patrząc na Twój progres na MALu to to zdanie można podpiąć naawet pod te tytuły, które "aktualnie" oglądasz ^^;.
EDIT: A i kontynuacja jest tylko jedna - Kai, bo Rei - to wyciągacz kasy, 5 odcinkowa popierdóła.AlaV - 2010-07-25, 23:15 Bo ja nie jestem aż taką fanką, że oglądam każdą serię w kilka dni. Ostatnio mam zastój, to prawda, kiedyś chętniej oglądałam, no, chyba że trafi się naprawdę, naprawdę wciągająca mnie seria w klimatach, które wybitnie lubię, ale ostatnim takim anime był dla mnie Le chevalier d"Eon. Nie znaczy to jednak, że to wszystko, co oglądam "aktualnie", jak to zaznaczyłeś, należy zamieścić w Dropped. Poza tym często więcej przyjemności mi sprawia obejrzenie kilka odcinków skończonej już serii niż oglądanie nowej. I tyle.Wendigo - 2010-07-25, 23:19 Putas zapomniałeś o Umineko no Naku Koro ni, które kontynuuje wątki z Higurashi._Music - 2010-07-25, 23:50
Miho napisał/a:
Michiko urzekło mnie klimatem w stylu filmów Tarantino (choć ma kilka minusów), a Baccano! to zdecydowanie najlepsza seria, jaką oglądałam- ma wszystko, co bardzo cenię w produkcjach: fabułę z nieoczekiwanymi twistami, wartkość akcji, osadzenie wydarzeń w nieco starszych czasach (1930 i wcześniej), przemoc (aczkolwiek przedstawiona w taki sposób, że nie razi), gangi, pistolety, meloniki i lekki wątek supernatural
Jestem z tyłu jeśli chodzi o najnowsze trendy w anime (wciąż nadrabiam zaległości sprzed lat), ale te dwie serie brzmią co najmniej zachęcająco. Sprawdzę tuż po Gantz'cie, do którego wciąż się zabieram od roku chyba.
Próbowałem też ostatnio oglądnąc Paprikę i skapitulowałem. Coś w tym jest niewytłumaczalnego, co mnie odrzuca potężnie i nie pozwala patrzec dłużej niż kilka minut.
Dlatego też w ramach wspomnień odświeżam sobie filmy od Ghibli- ehh, chciałbym miec takiego Totoro na poddaszu.Anonymous - 2010-08-06, 22:26 Oglądał ktoś casshern sins? Moja intuicja mówi mi, ze jest strasznie gówniane, więc zdanie kogokolwiek z Was może mieć znaczenie czy w ogóle to kontynuować.Wendigo - 2010-08-12, 16:25 http://img99.imageshack.u...jpgversion2.jpg anime jesień 2010. Aż chce się rzec ,,meh". Przynajmniej w lecie mieliśmy kilka fajnych produkcji. Choć można mieć nadzieję, że jeszcze coś pojawi się na horyzoncie wartego uwagi...R4Zi3L - 2010-08-13, 10:42 "My little sister can't be this cute" brzmi ciekawie Suavek - 2010-08-13, 10:55 Moe shit.
"The World that only God Knows"
To jest super.
Przeczytałem wszystkie chap-tery tej mangi i trzyma poziom.
Pamiętaj ,że życie to też gra komputerowa jak GAL-GAME xD
Jeśli poda się pewnemu poziomu abstrakcji rzeczywistość.
Poprzez wybieranie odpowiedniej "ścieżki" możesz uzyskać dobre "zakończenie".
Jednak najpierw musisz mieć pewne "event-y".
A jak już grałeś w takie gry to nawet możesz przewidzieć jej zakończenie .
Wendigo - 2010-08-29, 00:53 Jako, że nikt jeszcze o tym nie wspominał: klika dni temu, Satoshi Kon znany z takich produkcji jak: Paprika, Paranoia Agent czy Tokyo Godfathers, zmarł na raka trzustki.
Tutaj można przeczytać jego pożegnalny list po angielsku: http://www.makikoitoh.com...kons-last-wordsR4Zi3L - 2010-08-29, 07:54 Shit To był jeden z moich ulubionych reżyserów. Będzie mi go brakować Wendigo - 2010-08-29, 09:12 To jeszcze jeden smutny news: Hayao Miyazaki w wywiadzie dla Cut Magazine stwierdził, że jeśli ,,Arietty the Borrower" nie przyciągnie dużej publiki, studio Ghibli zostanie rozwiązane.
Szkoda, zwłaszcza, że nawet kiedy jest tendencja w dół to Ghibli i tak zawsze trzyma ten sam wysoki poziom. Filmy z ostatnich 10 lat są świetne (nie widziałem Ponyo z tych nowszych).
Na całe szczęście zawsze można wrócić do Spirited Away, Totoro czy Mononoke, bo te filmy się chyba nigdy nie znudzą.R4Zi3L - 2010-08-29, 15:51
Wendigo napisał/a:
To jeszcze jeden smutny news: Hayao Miyazaki w wywiadzie dla Cut Magazine stwierdził, że jeśli ,,Arietty the Borrower" nie przyciągnie dużej publiki, studio Ghibli zostanie rozwiązane
Tzn ma na mysli zachodnia widownie? Bo premiera byla 17tego lipca w Japonii. Mi sie wydaje ze to hłytmarkekindody, nikt nic nie bedzie zamykal z powodu jednego filmu, comeon.....Wendigo - 2010-08-29, 16:04 Tak, chodzi o premierę poza Japonią.
R4Zi3L napisał/a:
hłytmarkekindody, nikt nic nie bedzie zamykal z powodu jednego filmu, comeon.....
If Arietty does do well, however, Miyazaki confessed that he has a certain Porco Rosso sequel in mind, set in the Spanish Civil War, but that that particular film won’t be made unless Ghibli can make successes of Arietty and two more films.
Anonymous - 2010-09-04, 11:48 http://animekompas.pl/promocje-0-0-.html
Zniknęły stare promocje.(najszybciej wyczerpały się zapasy haibane renmei)
Na razie są 2 anime przecenione ze 100 do 40 złotych. We wrześniu niby miałby być nowe promocje, więc miejmy nadzieje, że to nie koniec.
Tymczasem 2 przecenione tytuły to:
Żaden z nich mnie nie interesuje, ale może kogoś z Was.AlaV - 2010-10-06, 22:20 Anime-gat wydało listę zapowiedzi na przyszły rok. zaskoczyły mnie dwie rzeczy.
Pierwsza: wydadzą na DVD Canaan. Mi to anime raczej nie przypasiło, akcja i fabuła złe nie byly, ale scenariusz, pełen patetycznych tekstów czasem leżał. A oto pełna lista:http://anime-gate.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=124
Druga, która budzi we mnie mały uśmiech politowania: zamierzają wydawać mangę Kuroshitsuji. Anime było momentami niezłe, ale trochę przereklamowane, szczególnie drugi sezon, który był beznadziejny. A manga, na podstawie której powstało nudnawa (czytałam pierwszy tom tylko). Oto news: http://anime-gate.pl/modu...iewtopic&t=1827
Ogólnie mówiąc: Coraz więcej anime i mang po prostu popularnych, których poziom często zostawia wiele do życzenia, niestety.Mi - 2010-10-07, 06:09
AlaV napisał/a:
Coraz więcej anime i mang po prostu popularnych, których poziom często zostawia wiele do życzenia, niestety.
Wiesz, masę animców jest robione pod fanki, którym do szczęścia potrzeba jedynie przystojnych, wielkookich chłopców, do których można się poślinić- fabuła jest nieważna .
Ja jakiś czas temu zaczęłam cieszącą się ogromną popularnością serię Katekyo Hitman Reborn (15letni Tsuna dowiaduje się, że został wyznaczony na stanowisko przyszłego szefa włoskiej mafii i rozpoczyna szkolenie pod okiem wyglądającego jak niemowlę hitmana o imieniu Reborn -_-) i szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, dlaczego ludzie nazywają to anime "genialnym". Zdecydowałam się obejrzeć KHR pod wpływem wielu znajomych z MAL'a, którzy gorąco je polecali. Niemal każdy z nich ocenił serię 10/10, pomyślałam więc, że warto spróbować. Podczas pierwszych 24 odcinków miałam ochotę wywalić anime z dysku i już nigdy więcej do niego nie wracać (oglądaliście Bleach? kojarzycie fillerowe odcinki typu pieczenie chleba? To wyobraźcie sobie 20 takich), znajomi jednak przekonywali mnie, że po tych 24 epakch zaczyna się "prawdziwa jazda". Cóż, faktycznie, zrobiło się nieco lepiej, choć "jazdą" bym tego nie nazwała a po kilku ciekawszych odcinkach anime znów powróciło do epów skoncentrowanych głównie na idiotycznym humorze i wydarzeniach typu sprzedawanie waty cukrowej, nauka pływania, czy robienie walentynkowych czekoladek *facepalm*. Po kilku odcinkach szybkiego przeklatkowania rozpoczyna się nowy "arc" (tak jakbym mogła rozróżnić wcześniejsze), w którym pojawia się "poważny wróg". Znowu zaczyna się robić nieco ciekawiej, głupkowate odcinki znikają na dłużej. Tak dotrwałam do 70 odcinka i z całą pewnością nie mogę powiedzieć, że anime to jest czymś wyjątkowym. Szczerze mówiąc, pierwszy arc Bleacha opisujący przygody w Soul Society był o niebo bardziej interesujący. Koło One Piece anime to nie ma nawet prawa stanąć. KHR to dla mnie typowy shounen skierowany głównie do młodzieży w wieku głównych bohaterów, czyli ok 14-16 lat, ewentualnie fanek, które chcą jedynie pogapić się na ślicznych chłopców. Na razie zrobiłam sobie przerwę i nie wiem, kiedy będę kontynuować, myślę jednak, że mimo wszystko postaram się pewnego dnia dokończyć tę serię (203 odcinki)- nie lubię porzucać czegoś w połowie.
AlaV napisał/a:
Kuroshitsuji. Anime było momentami niezłe, ale trochę przereklamowane
Utknęłam na 3cim odcinku... W ogóle do mnie nie przemawia, wygląda na kolejne anime, które w całości opiera się na fanservice :->.AlaV - 2010-10-07, 11:37 @Miho Bo tak własnie jest. Jeszcze lepiej widać to w drugim sezonie, gdzie nie dość, ze od pierwszego odcinka pojawiają się główni bohaterowie (a miało ich nie być), to jeszcze w każdym odcinku musi być jakaś akcja, nie ma tak naprawdę chwili wytchnienia. Sama akcja tez pod shounen-aistki. Ale gdybyś widziała reakcje fanek, jak oglądałam pierwszy ep. na Japan Expo, gdy pojawił się Sebastian ze Cielem. Jeden wielki pisk na sali.LaMuertePL - 2010-10-07, 15:05 Ostatnio obejrzana przeze mnie seria to Trigun. I co tu mówić, pro, git, w pytę etc etc. Nie potrafię lepiej tego ocenić, bo jest super truper i wszystkie 26 odcinków obejrzałem w jeden dzień.AlaV - 2010-10-07, 15:57 Triguna właśnie oglądam, jestem na bodajże 6 odc. Anime fajne, owszem. Vash jest epicki^^