Silent Hill: Story Telling - Silent Hill: Story Telling - Otwarcie gry.
I'veSeenItAll - 2013-12-18, 12:24
:
siekierę wsadziłem za pasek w spodniach, złapałem tasak i machnąłem nim parę razy w powietrzu. - słodko. szybszy niż siekiera. przyda się. postanowiłem sprawdzić pomieszczenie.
Gwieka Trzpiot - 2013-12-18, 12:37 Karel Hjartson
:
W pudłach i szafach znajdują się różne kawałki mięsa i kości. W jednej szafie było plastikowe opakowanie z jakimś białym proszkiem. Był też kluczyk do następnego pomieszczenia. Trzaski z radia, które masz przy sobie zostały zastąpione przez łagodny szum. Z radia stojącego pod telewizorem usłyszałeś piosenkę: link
I'veSeenItAll - 2013-12-18, 13:19
:
- ćpanie? tutaj? cóż, nigdy nie wiadomo, co się przyda. schowałem biały proszek do torby, złapałem klucze i skierowałem się w stronę zamkniętych drzwi. tuż pod nimi zatrzymałem się na chwilę, skupiając się na kawałku, który leciał. ~nie wiem czemu, ale tutaj nawet Nickelback nie brzmi przyjemnie i odprężająco~ wsadziłem klucz do zamka i przekręciłem.
Gwieka Trzpiot - 2013-12-18, 13:54 Karel Hjartson
:
Kiedy otworzyłeś drzwi, uderzyło cie mocne zimno. W środku jest bardzo duże pomieszczenie zbudowane niemal w całości z zardzewiałej kraty. Z niewidocznego sufitu zwisają łańcuchy z tego samego rdzewiejącego materiału, a na przyczepionych do nich hakach wiszą tusze mięsa o ludzkich sylwetkach. Twoje radio zaczęło trzeszczeć.
I'veSeenItAll - 2013-12-18, 14:03
:
obejrzałem się za siebie ~no cóż, chyba nie pozostaje nic innego jak brnąć w to szaleństwo. ze skurwielem-książką dałem sobie radę, może i z czymś innym dam.~ wziąłem bardzo głęboki oddech, ścisnąłem tasak, gotowy do ataku i zacząłem iść bardzo, bardzo powoli przed siebie.
Gwieka Trzpiot - 2013-12-18, 14:09 Karel Hjarston
:
Po przejściu kilku metrów między zwisającymi tuszami (które zdają się przyglądać ci), dostrzegłeś coś co wyglądało jak piedestał. na nim znajduje się coś mniej więcej kwadratowego.
I'veSeenItAll - 2013-12-18, 14:12
:
~huh? co to?~ postanowiłem podejść bliżej. przechodziłem koło kolejnych tuszy próbując za żadne skarby nawet się o nie nie otrzeć.
Gwieka Trzpiot - 2013-12-18, 14:47 Karel Hjartson
:
Na kamiennym postumencie leży karta papieru. jest to strona wyrwana z jakieś książki. Na kartce jest ilustracja przedstawiająca ludzi zawieszonych na hakach, pod nią jest napisane "Są obrzydliwi. Powinni umrzeć. To co robią jest chore, nienaturalne i obrzydliwe. Powinno się ich zarżnąć jak świnie. Wszystkich. Bez wyjątku."
I'veSeenItAll - 2013-12-18, 15:44
:
przeczytałem jeszcze raz na głos podpis pod ilustracją - są obrzydliwi.. heh, nie pierwszy raz to słyszę. wręcz czuję się jak u siebie.. zarżnąć. jak świnie... szybko schowałem kartkę do swojego notesu, wyciągnąłem telefon i przyświeciłem na ciała, by jeszcze dokładniej się im przyjrzeć.
//czyżby Amnesia: A Machine for Pigs?//
Gwieka Trzpiot - 2013-12-18, 19:52 //Raczej niewykorzystane pomysły z Origins. Po obróbce //
Karel Hjartson
:
Ciała są zawieszona na hakach za żuchwy. Całkowicie obdarte ze skóry i pozbawione krwi. Niemal wszystkie ciała mają ludzkie sylwetki. Część wygląda jak ludzkie zwłoki z świńskimi kończynami.
zrobiło mi się niedobrze. ostatkiem sił zrobiłem zdjęcie - musiałem zrobić zdjęcie. gdy tylko usłyszałem dźwięk migawki, zakrywając dłonią usta zacząłem jak najszybciej wracać na główną ścieżkę.
Gwieka Trzpiot - 2013-12-18, 20:29 Karel Hjartson
:
W pomieszczeniu nie było już nic więcej. Możesz jedynie zawrócić.
I'veSeenItAll - 2013-12-18, 20:55
:
nie zważając na trzęsące się kraty pod moimi stopami zacząłem pędzić ile sił w nogach - by jak najszybciej opuścić to przeklęte miejsce.
Gwieka Trzpiot - 2013-12-18, 20:58 Karel Hjartson
:
Znowu w pomieszczeniu:
Telewizor się włączył. Z trudem łapał jakiś przekaz, który jest nieczytelny.
I'veSeenItAll - 2013-12-19, 01:26
:
zaciekawiony podszedłem do niego, twarzą jak najbliżej ekranu, by cokolwiek na nim zobaczyć.
Gwieka Trzpiot - 2013-12-19, 11:28 Karel Hjartson
:
Obraz skakał i znikał, ale im bardziej jesteś na nim skupiony, tym przekaz jest lepszy:
Mały schludny salon. Na kanapie siedzą dwie kobiety (ruda i czarnowłosa) i rozmawiają ze sobą. Dość często wybuchają krótkim śmiechem. Nie słychać rozmowy, jednak obraz się wyostrza. Jedną z kobiet jest Kimberly (tylko nie ma blizn i siniaków), drugiej nie znasz. Do pokoju wchodzi trzecia kobieta, podobna do Kim. Jest zdenerwowana. Coś mówi i wskazuje palcem gdzieś poza ekran. Kobieta rozmawiająca z Kim, żegna się z nią i wychodzi. Kim i druga pozostała kobieta krzyczą na siebie, po czym Kimberly wychodzi z salonu. Kobieta, która pozostała w pokoju, ściąga z półki jakąś książkę, siada na kanapie, bierze ołówek ze stołu i zaczyna coś pisać w książce.
Tu film zaczyna mocno szwankować, obraz skacze i pikselizuje się. W końcu pozostaje tylko śnieżny obraz i biały szum.
I'veSeenItAll - 2013-12-19, 14:41
:
stałem jeszcze parę chwil przed telewizorem.~Kim. czy to Twoja siostra?..~
podszedłem do drzwi, przekręciłem klamkę i otwarłem je na oścież, sprawdzając, czy na zewnątrz ciągle nie ma nic.
Gwieka Trzpiot - 2013-12-19, 15:09 Karel Hjartson
:
Gdy otworzyłeś drzwi prowadzące na zewnątrz budynku, ujrzałeś światło słoneczne przeciskające się przez kłęby mgły. Mgła odsłaniała połowę jezdni i znak przy skrzyżowaniu. Reszta świata jest nie widoczna. Radio kieszonkowe lekko trzeszczy.
I'veSeenItAll - 2013-12-19, 15:23
:
ściągnąłem okulary, schowałem je do torby, tasak też do niej wrzuciłem. ~siekiera za pasem wystarczy w zupełności~ podszedłem pod znak przy skrzyżowaniu ~przez to pieprzone miasto i jego jazdy nie mam pojęcia, gdzie jestem.~
Gwieka Trzpiot - 2013-12-19, 19:08 Karel Hjartson
:
Stoisz właśnie na skrzyżowaniu Toluca Avenue i Low Street. Radio wciąż trzeszczy.
I'veSeenItAll - 2013-12-19, 19:57
:
sprawdziłem na telefonie swoją lokalizację. z niedowierzaniem zacząłem się rozglądać dokoła. - NIE! to nie może być prawda! kurwa, jak to możliwe, że wyrzuciło mnie z zupełnie innej strony Silent Hill? NIE!! zrezygnowany usiadłem na ulicy. ~rozumiem. za łatwo by poszło. trzeba się było odegrać, za wtargnięcie do domu, w którym miało mnie nie być.~
Gwieka Trzpiot - 2013-12-19, 20:42 Karel Hjartson
:
W oddali usłyszałeś kroki.
I'veSeenItAll - 2013-12-20, 14:09
:
wstałem szybko z ziemi i zacząłem się rozglądać, próbując zlokalizować źródło kroków.
Gwieka Trzpiot - 2013-12-20, 15:22 Karel Hjartson
:
Kroki dobiegały z drugiej strony Toluca Avenue.
I'veSeenItAll - 2013-12-20, 15:41
:
zacząłem iść w tamtą stronę, siekierę jednak mimo wszystko trzymając w jednej dłoni.