Forum Silent Hill Page

Silent Hill: Homecoming - SH V Media

R4Zi3L - 2008-09-12, 21:34

LOL.... juz wrzucilem na 4chana...
Zaratul - 2008-09-13, 01:51

Widzę że tutaj dużo użytkowników ma szklane kule bo potrafi już po okładce powiedzieć jaka będzie gra...
Mi się ona podoba,fajny ma design.
Co do subtelności to nie wiem czego się czepiacie,założę się że jakby okładka była bardziej "subtelna"(czyli co?ma być po prostu tytuł i nic więcej?)też byście narzekali dla samego faktu narzekania.

Cytat:
LOL.... juz wrzucilem na 4chana...


Widzę że na fajnej stronie się udzielasz,ja na twoim miejscu bym się nie przyznawał.~

MZet - 2008-09-13, 10:05

No to tak: grafika nieporozumienie (już wolę SH3), wszechobecna Amerykanskość, nijakie lokacje, Josh uciekający w pozycji jak szympans, nawet Robbiego skopali (bo jakiś taki za chudy i za długi i po co tak błyszczy? Żeby lepiej wchodził? :D )
Po za tym jeśli Alchemilla to szpital psychiatryczny to co w nim robi sala operacyjna? To w ogóle nie przypomina psychiatryka. Chyba twórcy myśleli że każdy szpital jest taki sam i wystarczy zmienić plakietkę.
Nie podoba mi się że wszędzie jest tak jakoś szaro buro i mało szczegółowo.
System ran wygląda bardziej jak system chlapania farbą.
Order member przypomina pana od Umbrelli.
Za dużo tu nawiązań (zerżnięć raczej) z kiepskiego filmu.
No i zapowiada się istna rzeźnia tym bardziej że nasz hiroł jest mistrzem w posługiwaniu się nożem, kątomierzem i obieraczką do ziemniaków co eksponuje na każdym kroku przyszytymi do kurtki blachami.
Nie podoba mi się morda głównego bohatera. Raczej nie będę się starał żeby w nią nie dostawał :lol:
Muzyka też mi się nie podoba ale dla mnie Akira już był wypalony przy 4ce (poza kilkoma kawałkami ale to i tak już było nie to)
Porażka na całej lini jednym zdaniem.

Doxepine - 2008-09-13, 10:14

Wyjaśnienie w postaci małego offtopa:
MZet, w szpitalach psychiatrycznych pracują, oprócz psychiatrów, normalni lekarze, na wypadek gdyby pacjenci z przeciwwskazaniem opuszczania placówki zapadli na jakieś choroby. Sala operacyjna to rzeczywiście przegięcie, ale mnie się wydaje, że to nie było to. To raczej sala do zabiegów takich jak: elektrowstrząsy i trepanacja czaszki. To drugie to już operacja, ale jednak mająca na celu wyleczyć pacjenta z choroby i zazwyczaj towarzyszy temu również operacja na mózgu.

Zaratul, okładce brak pomysłowości. Stąd padają takie, a nie inne stwierdzenia. Psioczyć na grę przed jej ukazaniem się na rynku to jedno, krytykować okładkę to już zupełnie inna rzecz.

MZet - 2008-09-13, 10:38

Drogi Doxepine, wiem o czym mowa bo się tym interesuję i byłem w kilku a do tego się mylisz.
Do ECT (elektrowstrząsów) nie potrzeba gabinetu zabiegowego bo większość z tych urządzeń jest przenośna) więc wystarczy mały pokoik a nie jakiś nie wiadomo jaki gabinet zabiegowy.
Samą trepanację czaszki wykonuje się w celu zmniejszenia ciśnienia śródczaszkowego co ma mały związek z chorobą psychiczną, chyba że taka jest wywołana guzem np.
Zabieg o który zapewne ci chodzi to lobotomia ,która polega na wycięciu kawałków mózgu po obu stronach płata czołowego i która jest zakazana w większości krajów na świecie gdyż uznana została za okaleczanie.
W takich szpitalach oprócz psychiatrów zazwyczaj jest mnóstwo fizykoterapeutów, dermatologów, rehabilitantów i geriatrów bo większość pacjentów to ludzie starsi, którzy chorują na depresję wywołaną uczuciem bycia nikomu nie potrzebnym.
Dla tego powinno się tam znajdować pełno różnego rodzaju sprzętu typu: chodziki, wózki inwalidzkie, kible na kółkach, windy do wanien itp.
Sala operacyjna to nieporozumienie.
W ogóle jak ktoś się za coś zabiera to powinien to robić porządnie albo nie robić tego wcale.
Offtop nie offtop, w SH jest tyle szpitali że nie uważam tego za aż taki straszny offtop a wręcz przeciwnie.

Mr_Zombie - 2008-09-13, 10:38

Pierwsza recka z OXM i ocena 6.5/10:
Cytat:

+ Gotta love that super-creepy atmosphere!
- First half feels uneven and unbalanaced
- Cheap hits and respawning enemies? Arugh!
? Isn't joshua too old to be drawing a 4 year old? Just saying


JEdnak zanim ktoś zacznie psioczyć po jednej recenzji "a nie mówiłem", "ha ha, wiedziałem żę będzie kiła" itp., przypomnę, że poprzednim SH też zdarzały się mierne oceny (na podstawie gamerankings, wersje na PSX i PS2):
*SH1 miało trzy oceny 6/10
*SH2 kilka 7/10 (z niezapisanych tu ocen, zdarzały się nawet oceny poniżej 7)
*SH3 kilka 6/10 i nawet 5/10
*SH4 nawet zniżyło się do kilku 4/10

Walter S. - 2008-09-13, 11:21

Najważniejsze na plusie, hehe :grin:

"respawning enemies".. no tu czuję tragedię.

Zaratul - 2008-09-13, 11:26

Walter S. napisał/a:
"respawning enemies".. no tu czuję tragedię.


Nie ma powodu do obaw,przecież w poprzednich częściach też się respawnowały potwory na otwartych przestrzeniach.

A co do oceny z OXM to bym się nią nie sugerował.
Wiele świetnych i kultowych gier dostawało słabe oceny więc nie ma co rozpaczać.

SiedzacyWKiblu - 2008-09-13, 11:42

Walter S. napisał/a:
"respawning enemies"

To klucz do sukcesu (patrz Nowhere sh1)jeśli ktoś wie jak to dobrze wykorzystać i nie przesadzić.
edit: :razz:

Bersek - 2008-09-13, 11:44

Mr_Zombie napisał/a:
*SH1 miało trzy oceny 6/10
*SH2 kilka 7/10 (z niezapisanych tu ocen, zdarzały się nawet oceny poniżej 7)
*SH3 kilka 6/10 i nawet 5/10
*SH4 nawet zniżyło się do kilku 4/10


Nigdy nie zwracam uwagi na te żałosne oceny w necie. Jak widać na wyżej zamieszczonym przykładzie, są one ch*ja warte.

Devinitum - 2008-09-13, 11:51

Cez napisał/a:
To klucz do sukcesu (patrz Nowhere sh1)jeśli ktoś wie jak to dobrze wykorzystać i nie przesadzić.

To klucz do porażki (patrz Silent Hill: Origins), jeśli ktoś nie wie, jak to dobrze wykorzystać i przesadza. :razz:
Zaratul napisał/a:
Widzę że tutaj dużo użytkowników ma szklane kule bo potrafi już po okładce powiedzieć jaka będzie gra...

Za to pozostali, to najwięksi optymiści jakich widziałem w życiu. ;)

Mr_Zombie - 2008-09-13, 12:42

Walter S. napisał/a:
"respawning enemies".. no tu czuję tragedię.


Jeżeli jest to takie chamskie respawnowanie, że ilekroć nie wejdziesz do jakiegoś pomieszczenia tam masz znowu potwory, to tak, jest to tragedia. Ale jeżeli jest to tylko po to, by gracz nie miał możliwości oczyścić np. całego szpitala, a potem sobie bezkarnie po nim biegać - czyli, żeby cały czas trzymać gracza w napięciu, to nie.

SiedzacyWKiblu - 2008-09-13, 12:56

Dev w twojej zapowiedzi jedyne pozytywne zdanie to "Mogło być gorzej" xD.
Więc jedziemy...

Cytat:
dalszych podobieństw póki co nie widzę -

Tak a wkładanie rąk do dziur co widać ,ze scrennów ,króliczek ,wanna ,oraz achievementy do X-boxa też mają nawiązania jakby choć w samej nazwie
Cytat:
The Old Gods...
.. Haven't Left This Place Complete game on HARD difficulty.

Ja odnoszę wrażenie nawet ,że twórcy robią wszystkie motyw które już były.o_O
Dev sprawiasz wrażenie ,że pisząc swoją zapowiedz zamiast to napisać wolałeś udać ,że nic nie ma i utrzymać maksymalny pesymizm.

Cytat:
Ja bym powiedział, że to trzeci "The Suffering",

Musze zagrać ,bo coś bym ci Dev powiedział ,ale nie mam podstaw.
Nie wiem ,ale jak piszesz to ,aż 10 raz to ,aż ciekawy się zrobiłem :)

Cytat:
Nowy rodzaj strachu będzie w Resident Evil 5 - i to widać od razu (a autorzy gry wciąż mówią, że mają w zanadrzu coś jeszcze), a co do Silent Hill: Homecoming... No cóż,
Skąd ty masz takie info xD.Biorąc ,że RE5 to jeszcze większa niewiadoma niż SH5.Przynajmniej z mojego punktu widzenia jakby co to mnie popraw.
Cytat:
czywiście nie tylko to jest różnicą - dochodzi do tego jeszcze brak mroku - jest ciemniej niż w Silent Hill 4: The Room, ale to wciąż nie jest ciemność znana z Silent Hill.

Prawdopodobnie twórcy uznali ,że bez sensu jest robić (kolorowe xD )lokacje którą będziesz widział tylko przez małe światło latarki ,oczywiście masz racje.

Walter S. - 2008-09-13, 14:00

Zakładam, że jeżeli "respawning enemies" znajduje się w minusach to nie jest to zaleta, ale oczywiście jeśli wierzyć renenzjom to i ocenom, a 6,5 to hmm.... pewnie i tak lepiej niż większość forumowiczów sobie wyobraża. Ja jestem zdania, że Homecoming będzie udany i czy mam rację, dowiem się dopiero po premierze. A takie rzeczy, jak okładka czy sala operacyjna w szpitalu psychiatrycznym nie bardzo mnie obchodzą. Zresztą w tym ostatnim jest pewna psychodelia.
Mr_Zombie - 2008-09-13, 21:18

Fragmenty (chyba, bo na całość mi to nie wygląda) recenzji z OXM:

Cytat:
Review from OXM.

"Very good things come to those who wait, bludgeon, and patiently endure the sixth chapter in the Silent Hill series. But right from its plodding start Homecoming's stab in the soupy fog does itself no favors by committing a number of grievous sins. From its leaden, cheap-shots-aplenty combat to its wild-goose chase through gray, same-y hallways filled with useless, placebo doorways to a story that takes much to long to get off the ground, its entire first half feels like a death march through a clunky hot mess. Yes, we get that we're Alex Shepherd, a discharged soldier hot on the trail of his mising brother. In his path is a spaced-out mom and his mysteriously deserted hometown of Shepherd's Glen - a town with the motto "Where family comes first" rather than the more appropriate "Where broken locks and respawning enemies come first.". And we appreciate that there's something bigger and more sinister going on behind the occult-happy scenes that somehow involves the dark neighboring city of Silent Hill."

"But Homecoming puts all the intrigue and genuine spooks on hold until its second half, which genuinely ramps up the creep factor. And thankfully, by then, you may have gotten a grasp on the games revamped combat scheme - one that forces you to avoid as much conflict as possible due to quick enemy patterns and a somewhat slow-to-respond dodging/counterattack mechanic that usually ends in your taking cheap hits galore. Put those fights in cramped corners with a protagonist that controls to much like circa 2000, Lara Croft-ian tank, and we've suddenly got the urge to punch our TV set in low-hanging you know whats."

"But the good... no, great news is that Homecomings second half saves its bloodied bacon by more thoughtfully pacing out enemy encounters, giving you more than just one health drink and one box of pistol rounds to survive, and cranking up the foreboding atmosphere to breaking point. Once this happens, you'll immediately know - and from that moment on, it's a tense, bloodcurdling trip to tear the curtains off of Alex's unhappy, plot-twisty ride into hell. Sure your enjoyment relies heavily on whether you guess the story's big end reveal in the first 30 minutes (we didn't), but Homecomings half-hidden, melancholy little heart is shown only to those who look past its incredibly M-rated gory kicks and often frustratingly lopsided, questionably balanced exterior."

- Francesca Reyes


Dziwi mnie trochę to narzekanie na zamknięte drzwi, bowiem to występowało w SH od zawsze; w SH2 do ponad połowy apartamentów nie można było wejść; wiele pokoi w Alchemilla w SH1 też służyło tylko jako atrapa z zepsutym zamkiem w drzwiach.

Również zaskoczylo mnie to, że autorka przyrównała sterowanie Alexem do sterowania Larą z jej dawnych czasów (tank control, czyli to, co było dawniej w TR, to co było w SH i to co jest w RE). Ja akurat na to nie narzekam, bo jestem przyzwyczajony raczej do takiego sterowania (lata z RE robią swoje ;D ), jednak z filmików wydawało mi się, że sterowanie jest sterowaniem 3D (tak jak w wielu grach tpp), a nie 2D (jak w starych SH).

Miło, że w drugiej połowie gra się rozkręca, przynajmniej tyle dobrego.

Walter S. - 2008-09-14, 15:50

Eee tam, będzie dobrze. Jedyne o co się martwię, to o zdobycie SH V na PC :razz:

Każdy SH się chyba rozkręcał w drugiej połowie. To jest dość charakterystyczne dla horroru. Jakby napięcie spadało, to niezbyt bym to widział.

PS Sterowanie 2D jest dobrym rozwiązaniem dla horrorów. Nie jest to na pewno minus.

Anonymous - 2008-09-14, 16:36

Cytat:
Nowy rodzaj strachu będzie w Resident Evil 5 - i to widać od razu (a autorzy gry wciąż mówią, że mają w zanadrzu coś jeszcze), a co do Silent Hill: Homecoming... No cóż,
To spostrzeżenie jest co najmniej dziwne. Jaki nowy rodzaj strachu w RE5? Chodzi o niesłychanie dużą liczebność potworów, skakanie po dachach, czy ( z rzeczy nowych dla serii) kooperacja sieciowa(tak, pamiętam o Re:Outbreak ;]) bądź też to ostrzeliwywanie się na pojazdach? Starcia w RE5 będą niewątpliwie intensywne, ale czy... straszne? Biohazard już przy części 4tej bez patyczkowania przeistoczył się w dynamiczną grę akcji, która postawiła na gameplay, z której pomysłów czerpało później lepiej lub gorzej wiele teamów. Jak to się ma do SH:H? Bo ja nie chciałbym dziesiątek goniących mnie wieśniaków, ani dostać do ręki snajperki. Nie w SH. Byłoby lepiej gdyby autor wskazał o które rozwiązania konkretnie chodzi.
Przy okazji(do tego co wkleił Mr.Z) - Joshua ma 4 lata? O_o?
PS. Ruszyła oficjalna strona gry z kiloma ciekawymi ficzerami, które ogarnę później bo teraz muszę iść. Enjoy:
http://online.konamimobil...dget/index.html

Mr_Zombie - 2008-09-14, 17:18

Nie, chodzi o to, że Joshua jest za duży, by rysować jak 4 latek ;) . Tak samo wydaje się być za duży na zabawę maskotkami. Ja przynajmniej w jego wieku (ma on chyba koło 10-13 lat) grałem w MK2 na Amidze bądź bawiłem klockami Lego :>
Bersek - 2008-09-14, 17:20

Mr_Zombie napisał/a:
Ja przynajmniej w jego wieku (ma on chyba koło 10-13 lat)

Moim zdaniem on ma maksymalnie 7 lat.

Anonymous - 2008-09-14, 18:47

Lol, faktycznie, zobaczyłem tylko, że w minusach jest 4 years old x) i Joshua, więc sam dorobiłem resztę :lol-sweat: . To tak jak z tym Ernestem zmieniającym się w Leonarda x). Skoro tak to co za ujma? To my jesteśmy od szukania dziury w całym i sam wiem czy narzekałbym na coś takiego.
Walter S. - 2008-09-14, 22:13

Bersek napisał/a:
Mr_Zombie napisał/a:
Ja przynajmniej w jego wieku (ma on chyba koło 10-13 lat)

Moim zdaniem on ma maksymalnie 7 lat.


7 lat to miał może mały Walter w SH 4, a Joshua wyraźnie wygląda na starszego. Dałbym mu z wyglądu lat 11. To z 4 to jakiś żart chyba.

Anonymous - 2008-09-14, 23:24

Nie, nie - po prostu ja tylko przeleciałem wzrokiem po tym co wkleił Mr Zombie, nikt nie twierdzi, że on ma 4 x).
Boziu kochana... :O . Ktoś luknął na tą oficjalną stronę? Zaczynam wierzyć, że żart Karolpiotra to bardzo kreatywna i twórcza wizja okładki edycji kolekcjonerskiej po tym co zobaczyłem.
Spójrzcie na te napisy: "Search brother", "Horror", "Blood"(Yeeeeah :sugoi: ), "Death".
Ej... zobaczcie na screena w samochodzie O_o. Powraca motyw "wersji na Ps2", ohydne, proste i bure tekstury! Wrzucili coś takiego na oficjalną stronę i piszą:
Cytat:
"all new next-gen graphics bring silent Hill to life like never before."

Mogli dać chociaż ładniejsze screeny. :roll:
Video to ten ostatni trailer.
Z pamiętników na razie przeczytałem tylko ten Alexa, zobaczymy co z tego wyjdzie.

Devinitum - 2008-09-15, 14:07

Cez napisał/a:
Dev w twojej zapowiedzi jedyne pozytywne zdanie to "Mogło być gorzej"

"Mogło"? A nie "może"? Gra jeszcze nie wyszła. ;)
Cez napisał/a:
Tak a wkładanie rąk do dziur co widać ,ze scrennów ,króliczek ,wanna ,oraz achievementy do X-boxa też mają nawiązania jakby choć w samej nazwie

Przecież to jakieś pierdoły są... ;) Poza tym autor tekstu nie napisał o czymś czego nie wiedział lub nie pamiętał - co zawsze można uzupełnić.
Cez napisał/a:
Dev sprawiasz wrażenie ,że pisząc swoją zapowiedz zamiast to napisać wolałeś udać ,że nic nie ma i utrzymać maksymalny pesymizm.

O to chodzi - skupić się na minusach, dev nie chwali dnia przed zachodem słońca. ;)
Cez napisał/a:
ale jak piszesz to ,aż 10 raz

Napisałem 2x, a nie napisałbym o tym w ogóle na forum, gdyby tekst trafił na stronkę wcześniej - nie mogłem się powstrzymać podczas oglądania nowych screenów. :razz:

Oczywiście miejscami w zapowiedzi przesadziłem - np. z tą ciemnością, ale trudno na podstawie kilku filmików ocenić czy ogólnie w grze będzie dominować mrok, czy raczej większość tekstur będzie widoczna bez konieczności oświetlania ich latarką.

A na koniec kwestia Resident Evil 5, której się ku mojemu zdziwieniu tak uczepiliście (nie myślałem, że to aż tak kontrowersyjna opinia). Otóż nie chodzi o żadne konkretne rozwiązania, a o zaufanie - fani serii Resident Evil mogą się czuć bardziej spokojni od nas, bo ufają firmie, która zajmuje się ich ulubioną serią od lat. A my? My jesteśmy zapewniani o straszności piątej części Silent Hill przez firmę, która nie może się poszczycić żadnym hitem, nie mówiąc już o dobrym survival-horrorze. Autorzy Resident Evil 5 po prostu nie chcą jeszcze wspominać o wszystkich rozwiązaniach (na razie wiadomo między innymi o mrocznych podziemnych lokacjach, dostosowywaniu się oczu do oświetlenia i o tym, że nigdzie nie będzie można czuć się bezpiecznym), w przeciwieństwie do Double Helix, którzy chwalili się, jaka to piąta część będzie straszna, a nie są w stanie podać jakichkolwiek przykładów tej straszności.

Karolpiotr - 2008-09-15, 15:04

Ja się o tej grze nie wypowiadam już, dopóki w nią nie zagram. A to nie nastąpi prędko, bo będę pewnie czekał na pudełkową wersję na PC (ma wyjść w Europie). W innej sytacji pewnie pobiegłbym od razu po premierze po grę i PS3, ale to, jak ta gra się zapowiada, w ogóle zniechęca mnie do tego, by w nią kiedykolwiek zagrać, choć niejako z obowiązku będę musiał to prędzej czy później zrobić. A jak się zapowiada?

Jako gra? Pewnie całkiem nieźle, ale gdyby nie tytuł, to nikt nie zwróciłby na nią większej uwagi przed premierą.

Jako kolejna część Silent Hill? W ogóle tego nie widzę. Po prostu katastrofa.

Oczywiście, jeśli po ukończeniu gry przekonam się do niej, to nie omieszkam się tym faktem poekscytować na internecie. Nie mam z tym problemu, lubię być miło zaskakiwany i cieszyłem się, gdy Silent Hill 4 i 0rigins okazywały się znacznie lepszymi grami, niż oczekiwałem po zapowiedziach.

A póki co nie mam nadziei.

Mr_Zombie - 2008-09-16, 07:19

Devlock napisał/a:
Otóż nie chodzi o żadne konkretne rozwiązania, a o zaufanie - fani serii Resident Evil mogą się czuć bardziej spokojni od nas, bo ufają firmie, która zajmuje się ich ulubioną serią od lat.


Ehę... ufamy jak cholera. Po tym, jak w RE4 zamiast klimatycznego survivor-horroru, na który gra się zapowiadała (wersja 1, 2 i 3 RE4), a który ciągnie fabułę serii do przodu, dostaliśmy strzelankę tpp z fabułą płytką i durną jak filmy Boll'a; RE5 jak na razie również wygląda na więcej akcji, więcej broni, więcej przeciwników i więcej strzelania, a ten cały "strach" o którym Capcom mówi jak na razie istnieje tylko w słowach... faktycznie możemy Capcomowi zaufać ;) .

(już o takich fajnych wybrykach firmy, jak Survivor czy Umbrella Chronicles, nie mówię)


Cytat:
w przeciwieństwie do Double Helix, którzy chwalili się, jaka to piąta część będzie straszna, a nie są w stanie podać jakichkolwiek przykładów tej straszności.


Patrz fragment wyżej. Kawata również już w którymś z kolei wywiadzie wspominał o tym, że gra będzie straszna, że będzie to powrót do klimatu starych RE itp., tymczasem z filmików i gameplay'ów wynika raczej, że to dopakowane RE4, czyli świetna i dynamiczna strzelanka, pozbawiona elementu strachu.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group