westchnąłem i schowałem telefon do kieszeni.- Kimberly, gdzie znowu zniknęłaś? podniosłem się, poczułem ból w kostce, którą poparzył mi potwór. siekierę wsadziłem za szlufkę w spodniach, natomiast złapałem kij golfowy i podpierając się na nim, dokuśtykałem do książki, z której wyszedł potwór. postanowiłem mimo wszystko ją obejrzeć.
Gwieka Trzpiot - 2013-12-10, 21:29 Karel Hjartson
:
Książka ma tytuł "Księga Wspomnień: Adrianne Eastlake". Jest oprawiona w skórę, i nie ma na niej nic, co wskazywałoby na to, że rozpuścił się na niej jakiś mutant. Tak jak u innych książek Napisy świeciły lekkim pastelowym fioletem.
I'veSeenItAll - 2013-12-10, 21:36
:
~Adrianne, huh? zbyt ładna to Ty nie byłaś. o ile to byłaś Ty.~ przesunąłem książkę pod same drzwi końcem kija, sam również dokuśtykałem tam, usiadłem na podłodze, wyciągnąłem wodę i wziąłem łyk, wpatrując się w książkę. zebrałem się w sobie i zacząłem ją przeglądać.
Gwieka Trzpiot - 2013-12-10, 21:40 Karel Hjartson
:
Łyk wody sprawił, że poczułeś jak fala ciepła rozlewa się po całym twoim ciele. W mig zniknęły wszystkie rany i blizny (poza blizną na twarzy) i jeśli odczuwałeś jakieś inne dolegliwości, to one też ustąpiły.
Książka wygląda ta samo niewinnie jak pozostałe. Zawiera różne zapiski i ilustracje. Są to wspomnienia kobiety.
I'veSeenItAll - 2013-12-10, 21:49
:
~niesamowite. jednak ta woda jest najlepszą rzeczą jaką do tej pory znalazłem. no, jeszcze siekiera jakby nie patrzeć uratowała mi życie.~ przejrzałem książkę, zapisałem imię i nazwisko "Adrianne Eastlake" w notesie. po czym wyciągnąłem księgę wspomnień mojego ojca. po wypiciu wody uspokoiłem się na tyle, że mogłem się całkowicie skupić na tym, by ją przewertować i wyłuskać co istotniejsze dla mnie fakty.
Gwieka Trzpiot - 2013-12-10, 21:54 Karel Hjartson
:
Z Księgi Wspomniń Jonha Smitha dowiedziałeś się, że był on kapłanem lokalnej sekty ćpunów, z miłości chciał porzucić dotychczasowy tryb życia, został umieszczony w Brookhaven Hospital oraz że nadal żyje.
I'veSeenItAll - 2013-12-10, 21:59
:
sprawdziłem na mapie, gdzie znajduje się szpital, w którym go umieszczono ~no, skoro już i tak tu jestem, to i tam podejdę. ale póki co pora wyjść z tej cholernej budy.~ podniosłem się, zostawiając księgi na podłodze. chwyciłem siekierę ~jednak z nią w dłoni jakoś bezpieczniej się czuję~ złapałem za klamkę.
Gwieka Trzpiot - 2013-12-11, 13:44 Karel Hjartson
:
Drzwi się otworzyły, a za nimi ujrzałeś pustkę. Wielką czarną pustką. Dzięki okularom widzisz kawałek podłoża z pordzewiałej kraty, przylegającej do podłogi pomieszczenia, w którym się znajdujesz.
I'veSeenItAll - 2013-12-11, 13:48
:
- otchłań wzywa otchłań. powiedziałem tak cicho, że można to było wziąć zaledwie za nieme poruszenie ustami. postawiłem jedną stopę niepewnie na kracie, trzymając się jedną ręką drzwi.
Gwieka Trzpiot - 2013-12-11, 13:54 Karel Hjartson
:
Krata wytrzymała nacisk stopy.
I'veSeenItAll - 2013-12-11, 15:40
:
~okej, spokojnie.~ stanąłem na niej obiema nogami.
Gwieka Trzpiot - 2013-12-11, 16:48 Karel Hjartson
:
Krata wytrzymuje twój ciężar.
I'veSeenItAll - 2013-12-11, 19:48
:
stanąłem na niej pewniej całym ciężarem ciała. wziąłem głęboki oddech i bardzo powoli zacząłem przesuwać się do przodu z rękami wyciągniętymi na boki, jak to robią akrobaci spacerujący na linie.
Gwieka Trzpiot - 2013-12-12, 10:52 Karel Hjartson
:
Krata wytrzymuje twój ciężar. Nie natrafiłeś na razie na nic. Trzaski z radia zaczęły się robić głośniejsze.
I'veSeenItAll - 2013-12-17, 23:13
:
poprawiłem okulary, złapałem oburącz mocniej siekierę i na zgiętych kolanach powoli zacząłem się przesuwać do przodu.
Gwieka Trzpiot - 2013-12-18, 09:01 Karel Hjartson
:
Ciemność zaczeła rzednąć i przed tobą ukazywał się zarys budynku.
/gdzieś był gdy cie nie było?/I'veSeenItAll - 2013-12-18, 09:15
:
zacząłem pewniej przesuwać się na przód.
//konsultacje przed dyplomem. nieogar tysiąclecia i ustalanie pierdyliarda nie do końca istotnych szczegółów.//Gwieka Trzpiot - 2013-12-18, 09:19 Karel Hjartson
:
Był to sklep rzeźniczy. Po jego ścianach spływa jakaś ciecz. Drzwi są uchylone.
I'veSeenItAll - 2013-12-18, 09:32
:
stanąłem przed nim jak wryty. sklep rzeźniczy zrobił takie wrażenie, że jedyne co mogłem, to przekląć siarczyście i zmierzać do środka.