Forum Silent Hill Page

Silent Hill: Story Telling - Silent Hill: Story Telling - Otwarcie gry.

Gwieka Trzpiot - 2013-12-09, 12:50

Karel Hjartson
:

Wyszedłeś na ulicę. Mgła zrzedła i widziałeś po drugiej stronie zarys ludzkiej sylwetki.


I'veSeenItAll - 2013-12-09, 12:56

:

- Kim? gdzieś się podziewała, martwiłem się! - podszedłem bliżej.


Gwieka Trzpiot - 2013-12-09, 12:58

Karel Hjartson
:

- Cały czas tu byłam. To ciebie długo nie było. - odpowiedziała z wyrzutem Kimberly. Z świeżej rany na ramieniu ciekła jej strużka krwi.


I'veSeenItAll - 2013-12-09, 13:02

:

- o nie, nie młoda damo. zamiast Ciebie kija golfowego pilnował hak, nawet nie wiesz jak się wystraszyłem! - po moim głosie słychać było, że cieszę się z jej powrotu. - co się stało, słonko? jeszcze przed chwilą nie krwawiłaś.


Gwieka Trzpiot - 2013-12-09, 13:06

Karel Hjartson
:

- Coś tu przyfrunęło i mnie zaatakowało. Było obrzydliwe, wielkie i cuchnęło. Uciekłam tam - wskazała budynek z wybitą szybą za sobą - a potem to coś odfrunęło. Ha ha ha ha ha... wyglądało jak baletnica ze świńskim ryjem.


I'veSeenItAll - 2013-12-09, 13:10

:

- co? podszedłem bliżej i obejrzałem ranę. wyciągnąłem butelkę z cudowną wodą i polałem odrobiną niej ranę. - jak na spotkanie jakiegoś pierdolonego mutanta jesteś w całkiem niezłym humorze. zjeżyły mi się włosy na karku ~czy to możliwe, że to są te cholerne "wytwory" o których mówiła Emily?~


Gwieka Trzpiot - 2013-12-09, 13:15

Karel Hjartson
:

- Miałam już takie odjazdy, choć w tedy nie były niczym więcej jak halucynacją. - odpowiedziała Kim. Wszystkie rany i siniaki po których spłynęła woda, natychmiast się zagoiły - Skąd to masz? - spytała ze zdziwieniem obserwując błyskawicznie gojące się rany, siniaki i blizny.


I'veSeenItAll - 2013-12-09, 13:26

:

- aaa. znalazłem gdzieś po drodze do miasta, w jakimś bagażniku. jak się czujesz? zakręciłem butelkę i schowałem do torby.
- no tak, może wcześniej to były halucynacje, ale tym razem halucynacja zrobiła Ci małe AŁA. schizofrenia? czy jakieś inne zaburzenie? po czym dodałem bardziej do siebie, niż do Kim. - żałuję, że sam nie mam takich jazd. nie musiałbym ćpać, by mieć ciągłą inspirację, hah.


Gwieka Trzpiot - 2013-12-09, 13:37

Karel Hjartson
:

- NIE JESTEM WARIATKĄ!!! - wykrzyczała na całe gardło, po czym dodała - A poza tym czuje się lepiej...


I'veSeenItAll - 2013-12-09, 13:42

:

- nie uważam że jesteś wariatką. widzieć więcej nie oznacza, że jest się nienormalnym. ale chyba trafiłem w czuły punkt.odpaliłem papierosa. odwróciłem się i zacząłem iść w stronę Katz St.- lepiej chodźmy dalej. długa droga przed nami..
zerknąłem na Kimberly i uśmiechnąłem się delikatnie.
- cieszę się, że już Ci lepiej, Kim.


Gwieka Trzpiot - 2013-12-09, 13:45

Karel Hjartson
:

Kim szła za tobą. Ciągle podpierała się kijem golfowym, ale trzymała go nieco mocniej.


I'veSeenItAll - 2013-12-09, 13:56

:

~hm, chyba przesadziłem z tą schizofrenią.~ założyłem okulary od Blackwooda i szedłem dalej, w milczeniu.


Gwieka Trzpiot - 2013-12-09, 14:00

Karel Hjartson
:

Mijacie budynek z neonem "Big Jay's". Nie wiadomo, co to za budynek, ponieważ drzwi i okna są niemal całkowicie zabite dechami. Do jednej z nich jest przeczepiona kartka.


I'veSeenItAll - 2013-12-09, 14:06

:

- huh? a co to takiego? podszedłem i zerwałem kartkę z zabitego dechami okna.


Gwieka Trzpiot - 2013-12-09, 14:10

Karel Hjartson
:

Na kartce było napisane "Nie wtrącaj się".


I'veSeenItAll - 2013-12-09, 14:37

:

- hah, porady z kącika Silent Hill. widziałaś? podałem karteczkę Kim a sam podszedłem do drzwi próbując je jednak otworzyć.


Gwieka Trzpiot - 2013-12-09, 16:49

Karel Hjartson
:

- "Nie uciekniesz"? I co to niby ma znaczyć? Że poluje na mnie Baletnica Piggy w wersji Lovecrafta? - Kim nerwowo skomentowała zawartość. Tymczasem deski nie chciały puścić drzwi.


I'veSeenItAll - 2013-12-09, 17:04

:

- co? przecież tam jest napisane "Nie wtrącaj się" podszedłem do Kim i sięgnąłem po kartkę.


Gwieka Trzpiot - 2013-12-09, 17:08

Karel Hjartson
:

- Chyba wiem co czytam? - odpowiedziała podając ci kartkę. Kiedy dotknąłeś kartki, a Kim puściła, wydało ci się, że litery się ruszają. Na kartce pisało "Nie wtrącaj się".


I'veSeenItAll - 2013-12-09, 17:14

:

- huh, u mnie jest "Nie wtrącaj się" i chyba też wiem, co czytam. czy tobie też się wydaje, że to miasto lepiej wie, co dla nas dobre i właściwe?
schowałem kartkę do notesu.
- nie trącaj się, huh? nie uciekniesz? zobaczymy!
podszedłem do drzwi zabitych deskami i z całym impetem zacząłem je ciachać siekierą. nie wiem, czy to furia, czy pierwszy objaw bezsilności - łzy zebrały mi się w oczach, zaczęły spadać na bluzę. blizna delikatnie piekła.


Gwieka Trzpiot - 2013-12-09, 17:23

Karel Hjartson
:

Deski nie stanowiły wielkiego wyzwania dla siekiery i łatwo dawały się ciąć, choć cięcia nie były zbyt głębokie. - Lepiej tego nie rób - powiedziała Kim - Ten budynek był zamknięty, jeszcze zanim zaczęłam pracować w tej dzielnicy. Ponoć policja znalazła tu szczątki kilkoro przyjezdnych, którzy zaginęli jakiś czas wcześniej. Po tym zdarzeniu ponoć działy się tu różne niefajne rzeczy. Takich miejsc jest tu kilka, jak choćby kilka spalonych domów w dzielnicy biznesowej. Spod jednego słyszałam wrzaski, jakby komuś stopy przypalali rozgrzanym żelazem. -


I'veSeenItAll - 2013-12-09, 17:39

:

przerwałem po słowach Kim, odwróciłem się w jej stronę ze desperacją w oczach zmieszaną z wściekłością. włosy spadały mi na twarz. ciężko oddychałem. potrząsnąłem głową, sam sobie wymierzyłem policzek, jeszcze raz potrząsnąłem głową i poprawiłem włosy. - wiesz Kim, nie interesuje mnie za bardzo co się tutaj stało. ta kartka nie była tu przez przypadek. wydaje mi się że i Ty nie znalazłaś się przez przypadek na mojej drodze - jak i ja na Twojej. jestem przekonany że po prostu coś nas prowadzi wręcz za rączkę. chcę choć trochę przerwać tą dziwną zabawę. proszę Cię, nie zabieraj mi reszty nadziei, bo zacznę powoli wariować. uśmiechnąłem się słabo do niej - o ile już nie zwariowałem. więc jeśli pozwolisz... odwróciłem się w stronę drzwi i wbiłem w nie z wielkim zamachem siekierę. opuściłem ręce, jakbym czekał na jakikolwiek znak.


Gwieka Trzpiot - 2013-12-09, 17:45

Karel Hjartson
:

Kim się więcej nie odezwała. Odwróciła wzrok. Siekiera tkwiła we drzwiach. Po chwili trzaski z radia zrobiły się niesamowicie głośne. Deski zaczęły odpadać jakby wyrywał je ktoś niewidzialny. Kiedy opadła ostatnia deska, trzaski ucichły, a drzwi otworzyły się do środka ze złowrogim skrzypieniem, jakby chciały powiedzieć "Będziesz tego żałował".


I'veSeenItAll - 2013-12-09, 18:03

:

nawet nie odwracając się w stronę Kim, powiedziałem - rozumiem, że zostajesz i czekasz aż zacznę drzeć mordę gdy zmutowana baletnica będzie pożerała moje wnętrzności? stanąłem dokładnie na progu domu, wyciągając telefon i włączając w nim latarkę. wyrwałem z drzwi siekierę i ścisnąłem ją w wolnej ręce.


Gwieka Trzpiot - 2013-12-10, 13:15

Karel Hjartson
:

- Naprawdę musisz tam wchodzić? - spytała - Co jeśli naprawdę, coś ci się stanie?.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group