Konjad - 2008-05-03, 18:00 my recently watched anime:
Paprika
Anime Satoshiego Kona - autora m.in. "Paranoia Agent" - jeżeli podobał się wam on to i z pewnością paprikę również polubicie.
Bokurano
Nienawidzę mechów, ale ponieważ na tanuki-anime ten serial dostał maksymalną ocenę to się pokusiłem. Mamy tu nierealistycznie zachowujące się postaci, beznadziejną fabułę, a na dodatek każdy odcinek jest epizodyczny (tzn. jakaś fabuła jest, ale pełni ona tylko tło dla emo-historii i emo-śmierci głównych bohaterów). Historia jest oczywiście nierealistyczna, ale wciąż lepsza niż w przeciętnym anime z mechami - co nie znaczy, że dobra. Fani walk też niczego nie znajdą dla siebie, gdyż walki są przedstawione już realistycznie - są krótkie i mechy poruszają się jakgdyby były ciężkie - nie latają, ani nie robią kopów z półobrotu. Odradzam oglądania, chyba, że jesteście fanami mechów - wtedy możliwe, że spodoba się wam to anime.Suavek - 2008-05-03, 18:20
Cytat:
ale ponieważ na tanuki-anime ten serial dostał maksymalną ocenę
Parsk... Bez urazy, ale Tanuki to komedia nie profesjonalne źródło informacji i recenzji. Tyle co czytałem to piszą tam przeważnie młodziaki i fanboy'e. Crapy dostają tam wysokie noty (OMFG 11/10 !!!!11oneone) a anime ciekawe są omijane szerokim łukiem lub też doszukują się wad na siłę. Nie polecam.
Co do mechów, to dla lekkiej zmiany poglądów polecam Gundam 00 lub Gundam 0080 ;>._Music - 2008-05-03, 19:17
Cytat:
Obejrzałem 3 odcinki i siłuję się już z tym długo. Nazwałbym to dość zwariowanym anime, ale czy komedią?
Jedna z najlepszych anime jak dla mnie- mistrzostwo :]
Lada dzień obejrzę Gits'a 2- ciekaw jestem jak ty wypadnie.
Cytat:
Co do mechów, to dla lekkiej zmiany poglądów polecam Gundam 00 lub Gundam 0080 ;>.
Ostatnio oglądałem jakieś trailery na youtubie- stwierdzam że wciąż mam alergię na wszystko co ma w nazwie gundam Anonymous - 2008-05-03, 20:03
Suavek napisał/a:
Bez urazy, ale Tanuki to komedia nie profesjonalne źródło informacji i recenzji. Tyle co czytałem to piszą tam przeważnie młodziaki i fanboy'e.
Ja tam wolę zawyżanie Tanuki niż zaniżanie Azunime. Chociaż nie sugeruje się tak bardzo serwisami.
_Music napisał/a:
Jedna z najlepszych anime jak dla mnie- mistrzostwo :]
Ale co jest w nim takiego mistrzowskiego, bo nic mi do głowy nie przychodzi. Nie mówię tego złosliwie - naprawdę jestem ciekawy co Ci się tak w tym spodobało._Music - 2008-05-03, 20:08 Niesamowicie wciągający, hipnotyzujący klimat, lekkość, postacie, wykręcona kreska, humor który rozwala na łopatki, świetna muzyka- minus taki, że jedynie 6 odcinków, a chciałoby się więcej, znacznie więcej...Anonymous - 2008-05-03, 21:16 Hmmm w takim razie to już faktycznie zależy od gustu widza ponieważ wszystkie czynniki, które wymieniłeś w moim przypadku okrasiłbym antonimami przymiotników, które przywołałeś( za wyjątkiem muzyki, która jest ciekawa) ;]._Music - 2008-05-03, 21:32 Gusta i guściki- podobał mi się Avalon z Foremniak, a nie trawię tak znanych tytułów jak Gundamy, więc mam dziwny gust :]
A The Pillows grają tak pozytywnie, że trudno ich nie lubić :]Suavek - 2008-05-04, 09:38
Cytat:
a nie trawię tak znanych tytułów jak Gundamy
Pozwól, że zadam jedno pytanie z ciekawości - widziałeś tylko Winga i nic poza tym i właśnie on Cię zraził?_Music - 2008-05-04, 14:56 Jak patrzę na te roboty wogóle, to mi się słabo robi...Zaratul - 2008-05-04, 15:02 Ja z Gundamów oglądałem Gundam Winga.....i spodobało mi się na tyle że zacząłem oglądać Gundama 00.
Nie wiem czemu ludzie sie tak bardzo czepiają winga.Może to dlatego że tylko tą serię w całości obejrzałem i pozostałe są lepsze?Suavek - 2008-05-04, 15:29
Cytat:
Jak patrzę na te roboty wogóle, to mi się słabo robi...
W Evangelionie też są "mechy" ;>
Cytat:
Nie wiem czemu ludzie sie tak bardzo czepiają winga.
Bo jest słaby i żałosny. Postacie są beznadziejne, nierealistyczne, naciągane i antypatyczne (z Releną na czele). Fabuła równie naiwna, mimo paru przebłysków oryginalności. Ogółem jest to anime kiepskie, szczególnie na tle wielu innych, nie tylko gundamów.
Cytat:
Może to dlatego że tylko tą serię w całości obejrzałem i pozostałe są lepsze?
Osoby, które widziały Winga jako pierwszego z reguły zachowują sobie jakiś sentyment do niego. Osoby, które widziały tylko Winga i im się nie spodobał natomiast są dość mocno zrażone do wszystkiego z Gundam w tytule. Tu tkwi moim zdaniem problem. Ludzie myślą, że każda seria Gundam jest taka sama, co jest jedną z większych bzdur jakie można powiedzieć. Niemal każda seria charakteryzuje się czymś innym a mechy są tylko elementem łączącym, charakterystycznym. Niektóre serie w ogóle nie przykładają do robotów większej uwagi (Gundam 0080) skupiając się na fabule i postaciach. Nie znaczy to także, że reszta jest kiepska, gdyż wiele serii ma bardzo dobrze wyznaczoną granicę między akcją a dramatem (vide 00 czy Seed z tych nowszych).
Krótko mówiąc każda seria jest inna, i nie należy oceniać ogółu po jednym tytule. Większość serii w ogóle nie jest powiązana fabularnie. Ba! rozgrywa się w zupełnie innych uniwersach. A że są mechy... to po prostu marka. To tak jakby ktoś po styczności z przeciętnym (załóżmy) Final Fantasy VIII zaczął gadać, że całość serii Final Fantasy jest do dupy. Na tym przykładzie chyba większość z Was sama przyzna, że błędna to to opinia?
Nie twierdzę, że Gundam spodoba się każdemu. Niemniej jednak warto spróbować zanim się skrytykuje. Już kilka osób jakie znam się przełamało do obejrzenia, nawet mimo ogólnej niechęci do wielkich robotów. Osobiście traktuję Gundamy jako ciekawy miks anime akcji oraz ciekawego dramatu. Tym samym stale będę polecał Gundam 0080 osobom z mieszanymi uczuciami - jest to tylko sześć 25min odcinków a idealnie pokazuje, że Gundam to nie tylko mechy.Anonymous - 2008-05-05, 02:13 No cóż ... mi Wing się podobał, a Seed był dla mnie szmirą ( z wyjątkiem genialnego openingu " Invoke " ) ... ale jak już to mówiłeś kiedyś Suavek - mam najbardziej pokręcony gust co do anime z ludzi których znasz
... ostatnio obejrzałem sobie z ciekawości pierwsze odcinki Gundam 00 i Persona Trinity Soul .... o ile tego pierwszego mogę jeszcze tam obejrzeć do końca, to Persone jakoś nie za bardzo ...Anonymous - 2008-05-07, 14:16 Grobowiec świetlików.
Niesamowity film. Dramat Drugiej Wojny Światowej widziany oczyma dwójki małych dzieci, które straciły wszystko. Muzyka jak i wykonanie to klasa sama w sobie(realistyczne animacje pomimo dwudziestu lat, które film ma na karku!). Do tego motyw swietlików... piękne zdanie wypowiada mała Setsuko: "Dlaczego świetliki umierają tak szybko...". Na początku myslałem, że przedstawienie zakończenia filmu już na początku jest złym pomysłem, ale może to i lepiej obserwować jak to wszystko się układa i jakie zdarzenia miały wpływ na to co widzimy w pierwszej scenie. Wzruszajacy film, który idealnie nadaje się do burzenia tezy, że anime to tylko fireballe miotane przez bohaterów na prawo i lewo. Tu nie ma czegoś takiego, film stawia na brudny realizm, a jedynym motywem, który dodaje specyficznego klimatu są wyżej wspomniane świetliki, pojawiające się w kilku scenach. Chylę czoła przed tym dziełem i wystawiam maksymalną notę: 10/10.Anonymous - 2008-05-07, 14:30 Oglądałem z niecałe 4 lata temu .... nie przypadło mi do gustu ...R4Zi3L - 2008-05-07, 15:48 A ty to wogóle masz dziwny gust... ja widziałem ten film z 7 lat temu i wtedy mi sie podobał W sumie niestety więcej jest mang realistycznych (stricte) niz anime...Bersek - 2008-05-07, 16:07 Grobowiec świetlików widziałem dobre parę lat temu i wzruszył mnie do łez. Mam go na dysku od kilku miesięcy i planuję go odświeżyć. (ale od dłuższego czasu mam jakaś blokadę w ogóle na anime )
Co do Twojej oceny 10/10 to z tego co jeszcze pamiętam to byłbym skłonny się zgodzić :grin2:_Music - 2008-05-07, 21:55 Aż mnie wzięło na kolejne oglądnięcie "grobowca świetlików" po tej dyskusji- jestem widać konformistą, bo też uwielbiam to anime. No i ma chyba jedno z najsmutniejszych zakończeń jakie w życiu widziałem.
Ciekaw jestem Persony w formie anime- lada dzień sprawdzę.Suavek - 2008-05-16, 22:02 Skończyłem właśnie oglądać piętnasty odcinek anime Tengen Toppa Gurren Lagann, czyli oficjalnie koniec pierwszego sezonu serii.
Od dawna nie oglądałem żadnego anime oprócz Gundam 00 w czasie emisji. Miałem jakąś niechęć, preferowałem seriale itp. Jednak na próbę odpaliłem sobie odcinek Gurren Lagann i... wsiąkłem jak w bagno.
Prawdę mówiąc nawet nie wiem od czego zacząć. Mimo przeolbrzymiej "odlotowości" tego anime po prostu nie mogę znaleźć odpowiednich słów na jego opisanie.
Z całą pewnością jest to coś oryginalnego, niespotykanego. Mimo, iż Gurren Lagann można zaklasyfikować do gatunku mecha-action to jednak im dalej tym bardziej łamie wszelkie bariery. Mamy tutaj zarówno dużą ilość efektownej akcji, świetne sceny komediowe a także odpowiednią dawkę dramatu kiedy trzeba. Nie należy też klasyfikować serii do prostej sieczki, gdyż kreacja bohaterów, przedstawienie ich uczuć, wzajemnych relacji, stanu psychicznego oraz ogólna reżyseria prezentują się wręcz genialnie. W tym miejscu należy zaznaczyć, iż Gurren Lagann jest tworem studia GAINAX. A jak wiemy wiele ich produkcji prezentuje bardzo wysoki poziom - nie inaczej jest z Lagannem.
Krótko o fabule. W nieznanej przyszłości ludzkość żyje w podziemnych miastach, nieświadoma istnienia powierzchni. W jednym z takich miejsc mieszka młody chłopak - Simon, który żyje z wiercenia tuneli i poszukiwania skarbów. Pewnego razu natrafia on na tajemniczy miniaturowy świderek a następnie na tajemniczą twarz w skale. Także wraz ze swoim przyjacielem, Kaminą, próbuje on wbrew woli starszyzny udać się na powierzchnię. Pewnego razu do miasta trafia gigantyczny potwór o wyraźnie wrogich zamiarach, z którym walczy pewna dziewczyna. Simonowi udaje się uruchomić "twarz" skrytą w skale, która okazuje się miniaturowym robocikiem. Za jego pomocą Simon, Kamina, oraz nowo poznana Yoko pokojują przeciwnika i wydostają się na powierzchnię rozpoczynając zarazem szereg mniej i bardziej szalonych przygód.
To w dużym skrócie. Anime nie jest monotonne i prowadzone jest bardzo zręcznie, bez specjalnych zastojów czy też wypełniaczy. Każdy odcinek jest inny i w każdym coś się dzieje. Powyższe określenie "szalone" jest też bardzo trafne, gdyż jak przystało na anime o super robotach prawa fizyki tutaj kompletnie nie istnieją, a dotyczy to zarówno elementów technicznych jak i zachowań ludzi. Nie wychodzi to jednak anime na minus, wręcz przeciwnie. Takie odgórne zamierzenie spowodowało, że anime ogląda się naprawdę przyjemnie, skupiając uwagę na ogólnych wydarzeniach i postaciach, nie zaprzątając sobie głowy bzdetami typu "jak on to zrobił? Przecież to takie naciągane i w ogóle".
Na uwagę zasługują występujące postacie. Jest ich dużo i choć prawdą jest, iż większość z nich nie jest specjalnie kluczowa dla fabuły, to te pierwszoplanowe są naprawdę świetne. Simon to nasz typowy przypadkowy chłopak, który musi stawić czoło swemu przeznaczeniu. Kamina to ucieleśnienie "męskości" do granic swych niemożliwości. Yoko natomiast stanowi niezastąpionego kompana i przy okazji macha na lewo i prawo swoimi walorami.
Brzmi oklepanie. I tak też jest. Różnica w porównaniu do innych anime polega na tym, iż te stereotypy zostały celowo uwidocznione. Jeśli postać ma być taka i taka to właśnie tak zostaje wykreowana bez zbędnego zagajania. Prawdę mówiąc nie wiem jak to opisać, ale chodzi o to, że o ile w innych anime zapewne bym marudził, iż "znowu cycata babka" czy "znowu nieśmiała nerdówa w okularach" to w Gurren Lagann widać, że twórcy sami zdawali sobie z tego sprawę i chcieli to jeszcze bardziej uwypuklić. Tym samym nie kryją się oni też z wszelkiego rodzaju fanservice'em w różnej postaci, który widz odbiera bardziej jako parodię niż element przyciągający widzów.
Część czytelników zapewne zniesmaczył już na wstępie fakt wspomnienia "mechów". Tu także parę słów uwagi, gdyż Gurren Lagann choć opiera się w dużym stopniu na Super Robotach to traktuje je zarazem z dystansem, wręcz wyraźnie parodiując dawne serie z lat 70tych. Mamy tym samym kompletnie nielogiczne ataki, gdzie mała dłoń robota zamienia się w gigantyczne wiertło, wykrzykiwanie wszelkich nazw, roboty się ze sobą łączą (Gattai !) i tym podobne. Ogląda się to naprawdę przyjemnie i nie ze względu na samą akcję ale po prostu ogólną efektowność i wykonanie animacji. W dodatku wspomniane elementy parodiujące powodują, że banan nie znika z twarzy.
Kwestie audiowizualne także nie pozostawiają nic do życzenia. Muzyka jest świetna, ostra i świetnie dopasowana do akcji. Aż chce się posiadać wszelkie soundtracki. Kreska natomiast jest dość charakterystyczna ale zarazem ładna. Widać też często mieszankę stylów w zależności od sytuacji (szczególnie komediowe wstawki ale i nie tylko).
Przede mną jeszcze 11 odcinków, które tworzą drugi sezon. Zakończenie pierwszego jednak wyraźnie pokazało, że to jeszcze nie koniec całości historii.
Nieczęsto wyrażam się tak pozytywnie o anime ale to co zobaczyłem mnie po prostu powaliło. Nie zawaham się powiedzieć, iż jest to anime zasługujące na 10/10. Mam szczerą nadzieję, że dalsze odcinki nie będą prezentować gorszego poziomu. Nie pamiętam prawdę mówiąc kiedy ostatnio jakiekolwiek anime mnie tak wciągnęło, że oglądałbym kilka epów dziennie. Szczerze polecam - PURE AWESOMENESS.
PS. Jo-Jo, nie oglądaj. Nie dość, że Gainax to jeszcze anime bardzo dobrze oceniane, więc pewnie Ci się nie spodoba .Carmash - 2008-05-16, 22:25
Cytat:
Grobowiec świetlików.
W tym momencie przypomniałeś mi o jednym z najcudowniejszych dzieł japońskiej animacji, z jakim miałem kiedykolwiek styczność. Pierwszy kontakt z tym anime miałem kilka lat temu, za sprawą stacji telewizyjnej "Hyper", która emitowała kilkukrotnie ten obraz. Historia potrafi naprawdę wzruszyć, wzbudzić w człowieku emocje wyższego rzędu, dając jednocześnie w sposób subtelny do myślenia nad kilkoma sprawami. Muzyka, postacie, wątek świetlików, doskonale ukazana miłość rodzeństwa i bezwzględne, nie pozostawiające żadnej nadziei zakończenie. Smutna, acz niebywale piękna animacja. 10/10 bez wahania!Anonymous - 2008-05-16, 23:24
Suavek napisał/a:
Tengen Toppa Gurren Lagann
Słyszałem o tym, panuje ostatnio moda na ten tytuł jak i na Soul Eater(oglądał ktoś to?).
Cytat:
Przede mną jeszcze 11 odcinków, które tworzą drugi sezon. Zakończenie pierwszego jednak wyraźnie pokazało, że to jeszcze nie koniec całości historii.
Czyli drugi sezon jeszcze trwa, tak?Suavek - 2008-05-16, 23:34
Cytat:
Słyszałem o tym, panuje ostatnio moda na ten tytuł jak i na Soul Eater(oglądał ktoś to?).
Nie słyszałem o tym drugim, ale Laganna jak na razie mogę polecić dosłownie każdemu, bez sprecyzowanych faworytów gatunkowych.
Cytat:
Czyli drugi sezon jeszcze trwa, tak?
Nie, jest już całość. Po prostu dzisiaj obejrzałem piętnasty odcinek, który z jednej strony kończy pewną fazę przygód bohaterów ale zarazem daje do zrozumienia, że jeszcze będzie się sporo dziać. Odcinek 16 to recap a właściwy cd. zaczyna się od 17, ale te już obejrzę kiedy indziej - tylko dzisiaj zaliczyłem 5 epizodów. Świadczy to o poziomie tej serii. Raz jeszcze polecam.
"Who do you think I am?"Anonymous - 2008-05-16, 23:45 A czy będzie trzeci(sorry za trucie, ale muszę mieć pewność ;]), albo czy są jakieś plany w związku z tym?Suavek - 2008-05-17, 20:26 Nie. Planowany jest tylko film pełnometrażowy, który będzie streszczeniem pierwszego sezonu.
EDIT:
Wow... po prostu wow... To chyba mój rekord. W jeden dzień obejrzałem 12 odcinków anime. Tym samym Gurren Lagann mam za sobą. Odlotowości tej serii nie da się opisać słowami - to trzeba zobaczyć. Dawno żadne anime mnie tak nie wciągnęło, że chciałbym oglądać odcinek za odcinkiem, podekscytowany oczekując ciągu dalszego.
Mogę zabrzmieć jak maniak, osoba zaślepiona czy oczarowana, ale Gurren Lagann jak na swój gatunek jest anime genialnym. Choć były obecne pewne wady czy naciągnięcia to nie przeszkadzały one w oglądaniu (zresztą, które anime ich nie ma?). Tym samym na AniDB leci ocena 10/10 - należy się chociażby za przyjemność oglądania.
Drugi sezon sprawia wrażenie nieco bardziej poważnego, szczególnie z początku. Dramat jest wszechobecny ale nie przeszkadza to serii w zaimplementowaniu charakterystycznych scenek komediowych. No i oczywiście chyba najlepszy element serii - genialne postaci. Nawet te drugoplanowe są bardzo charakterystyczne i pozostające w pamięci. Mimo ogólnego charakteru anime (olbrzymie roboty, dużo akcji itp.) to świetnie została oddana psychika postaci oraz uczucia im towarzyszące. Anime oddaje to o wiele lepiej niż nie jedna tradycyjna drama.
Śmiało mogę polecić to anime każdemu. Nie zrażajcie się faktem, iż występują tu gigantyczne (mało powiedziane, ale to trzeba obejrzeć) roboty czy też jest sporo akcji. To anime jest świetną mieszanką gatunkową, które z jednej strony ogląda się bardzo przyjemnie i rozluźniająco a z drugiej prezentuje sobą naprawdę ambitnie wykreowany obraz. Z całą pewnością nie każdemu spodoba się przesadne naciąganie wielu elementów ale to z łatwością zostaje przyćmione przez ostateczny efekt. Naprawdę nie sądziłem, że jakiekolwiek anime mnie jeszcze zaskoczy - Gurren Lagann tego dokonał.
Jeszcze raz polecam, warto.
PS. Aktualny avatarek oddaje idealnie emocje towarzyszące oglądaniu. Okularki także charakterystyczne dla anime ;>.
PS2. Czego to jeszcze czytasz? Paszoł ściągać ;>Anonymous - 2008-05-18, 18:34
Cytat:
Paszoł ściągać ;>
Chyba z półek sklepu Torrent ;]. Ja teraz trochę rzadziej oglądam anime. Obejrzałem kilka odcinków Wolf's Rain ponieważ Konjad napisał, ze jest to pozycja "taka se" a Carmash, że warta polecenia więc postanowiłem skonfrontować te 2 opinie.Konjad - 2008-05-23, 13:49 Oto co oglądnąłem w ciągu ostatnich dwóch tygodni:
Shinigami no Ballad
Dziewczynka i jej kot, którzy pełnią rolę shinigami. Pomysł raczej średni, ale wykonanie beznadziejne. Rzadko mam okazję wynudzić się tak przy anime. Zdecydowanie odradzam.
Beck
Serial o zespole muzycznym. Sam serial jest moim zdaniem przeciętny, szczególnie irytował mnie nudny wątek miłosny i miejscami kiepskie żarty. Ogólnie jednak wrażenie pozytywne, głównie ze względu na dobrą muzykę. Warto oglądnąć, jeżeli nie ma się niczego lepszego do obejrzenia.
Hakaba Kitarou
Początek zapowiadał kiepski horror, ale serial okazał się całkiem niezłą parodią horrorów (celową parodią, gdyby ktoś pytał ). Obejrzałem narazie tylko 9 odcinków (z jedenastu bodajże) i polecam tym, którzy mają ochotę oglądnąć coś lekkiego.
Ghost Hound
Scenarzystą tego serialu jest Chiaki J. Konaka - znany z m.in. Texhnolyze, czy Serial Experiments Lain. Dalej chyba zachęcać nie muszę Jeżeli podobało Ci się Texhnolyze i Lain to jest to kolejny must watch. Wciągająca historia, interesujący bohaterowie - głownie poprzez rozbudowany portret psychologiczny i nieco mroczny klimat. Jedyną rzeczą jaką trudno mi pochwalić w tym anime to grafika - jest ona ładna i szczegółowa, ale trochę zbyt kolorowa. Poza tym wygląd bohaterów w "alternatywnym" świecie jest, moim zdaniem, zabawny, przez co klimat na tym cierpi. Nigdy nie miałem niczego przeciwko, bardzo dobrej zresztą, kreskówce Casper the Friendly Ghost. ale...
btw. Puty, gdy skończysz oglądać Wolf's Rain to powiedz co o tym sądzisz, bo wszędzie słyszę, że jest to bardzo (a nawet jeszcze bardziej) dobry serial, a dla mnie jest, jak już wiesz, przeciętny :p