Silent Hill: Story Telling - Silent Hill: Story Telling - Otwarcie gry.
Gwieka Trzpiot - 2013-11-27, 21:10 Karel Hjartson
:
Dziewczyna nie patrząc na ciebie siedziała sobie cicho skulona i tuliła kota. Trzaski wypełniały ciszę, a po paru minutach dziewczyna spytała - Nie masz może drugiej pary spodni?
I'veSeenItAll - 2013-11-27, 21:14
:
pytanie Kim wyrwało mnie z letargu. - co? spodnie?nie słonko, nie mam, nie myślałem o tym, żeby brać zapasowe spodnie.
chwilę milczałem. - a nie masz tutaj żadnej przebieralni? musiałaś mieć miejsce, gdzie przebierałaś się w strój do pracy. prawda? może tutaj coś zostało?
Gwieka Trzpiot - 2013-11-27, 21:17 Karel Hjartson
:
Kim wskazała szafkę, która różniła się od pozostałych szafek - tam trzymamy stroje dla pracowników - powiedziała.
I'veSeenItAll - 2013-11-27, 21:18
:
podszedłem do szafki i spróbowałem ją otworzyć.
Gwieka Trzpiot - 2013-11-27, 21:20 Karel Hjartson
:
Gdy pociągnąłeś za drzwiczki, odpadły one od szafki.
I'veSeenItAll - 2013-11-27, 21:22
:
odskoczyłem, by drzwiczki nie spadły mi na stopy. omijając je, zajrzałem do szafki.
Gwieka Trzpiot - 2013-11-27, 21:25 Karel Hjartson
:
W środku znalazłeś trzy pary spodni, fartuch kucharski i strój kelnerki.
I'veSeenItAll - 2013-11-27, 21:30
:
wyciągnąłem wszystkie ciuchy i zaniosłem je Kim - proszę Cię bardzo, wybierz co chcesz. uśmiechnąłem się do niej delikatnie.
Gwieka Trzpiot - 2013-11-27, 21:31 Karel Hjartson
:
- Dziękuję - powiedziała biorąc pierwszą lepszą parę spodni - możesz się odwrócić? - spytała.
I'veSeenItAll - 2013-11-27, 21:33
:
- hah, nie ma problemu. odwróciłem się do niej tyłem.
Gwieka Trzpiot - 2013-11-27, 21:38 Karel Hjartson
:
Stałeś tyłem do Kim, więc przed sobą miałeś ścianę oddzielającą kuchnię od jadłodajni. Po chwili Kim powiedziała, że możesz się odwrócić.
I'veSeenItAll - 2013-11-27, 21:42
:
- co, trochę lepiej już? - odwróciłem się w jej stronę.
Gwieka Trzpiot - 2013-11-27, 21:45 Karel Hjartson
:
Pokiwała głową. Ubrana jedynie w szaro-brudny podkoszulek i spodnie kelnera prezentowała się mizernie.
I'veSeenItAll - 2013-11-27, 21:52
:
spojrzałem na nią ~nie wygląda najlepiej - ale to nic dziwnego. sam pewnie wyglądałbym milion razy gorzej~ podszedłem do niej - um. co teraz, Kim? co chcesz zrobić?
Gwieka Trzpiot - 2013-11-27, 21:53 Karel Hjartson
:
Spojrzała na ciebie smutno - ja chce tylko do domu... - powiedziała.
I'veSeenItAll - 2013-11-27, 21:55
:
- no nie wiem, jeżdżą tędy jakieś autobusy? może taksówkę można zamówić? cokolwiek? spojrzałem na nią z nadzieją.
Gwieka Trzpiot - 2013-11-27, 22:01 Karel Hjartson
:
- Niedaleko budynku Stowarzyszenia Historycznego Silent Hill jest małe miejsce do cumowania łodzi. - odpowiedziała - Pan Goldstain przewozi ludzi swoim kutrem z South Vale do portu na ulicy Weavera i w drugą stronę.
I'veSeenItAll - 2013-11-27, 22:06
:
sprawdziłem na telefonie, gdzie to się znajduje ~cholera, trochę nie po drodze. ale no, trzeba pomóc.~- no to chodźmy w takim razie, odprowadzę Cię. dobrze będzie mieć chociaż przez chwilę towarzystwo w tym przeklętym mieście.
Gwieka Trzpiot - 2013-11-27, 22:08 Karel Hjartson
:
Uśmiechnęła się lekko, co w jej stanie dało lekko upiorny wygląd - dziękuję. - powiedziała.
I'veSeenItAll - 2013-11-27, 22:13
:
- poczekaj! - krzyknąłem, po czym pobiegłem do głównego pomieszczenia w restauracji, chwyciłem kil golfowy, wróciłem do kuchni i wręczyłem go Kimberly. - zawsze to lepiej mieć jakiekolwiek podparcie, tym bardziej że kawałek drogi przed nami. poza tym mam dziwne wrażenie, że Ci się przyda. - uśmiechnąłem się delikatnie.- dasz radę iść?
Gwieka Trzpiot - 2013-11-28, 14:13 Karel Hjartson
:
Kim kiwnęła głową potakująco i wzięła od ciebie kij golfowy.
I'veSeenItAll - 2013-11-28, 19:16
:
opuściłem pierwszy kuchnię, przytrzymałem drzwi od niej i razem z Kim trafiliśmy do kawiarni, skierowaliśmy się w stronę wyjścia.
Gwieka Trzpiot - 2013-11-28, 19:19 Karel Hjartson
:
Kimberly podążała za tobą, podpierając się kijem golfowym. Gdy zobaczyła jadłodajnię, była zszokowana - Co... ? Kiedy... ? - spytała bardziej siebie niż ciebie.
I'veSeenItAll - 2013-12-02, 22:33
:
trzymając już klamkę, odwróciłem się w jej stronę - co się stało, Kimberly?