Silent Hill: Story Telling - Silent Hill: Story Telling - Otwarcie gry.
Gwieka Trzpiot - 2014-03-26, 22:25 Karel Hjartson
:
- Nie oglądałeś "Gwiezdnych Wojen"? - spytała jakby dla żartu.
I'veSeenItAll - 2014-03-26, 22:44
:
- hah, kiedyś oglądałem. ciemna strona mocy i te sprawy. uśmiechnąłem się do niej - a co to ma wspólnego z tym, co dzieje się w tym mieście?
Gwieka Trzpiot - 2014-03-26, 22:45 Karel Hjartson
:
- Otóż są miejsca, które mają więcej energii niż inne. Czasami zdarza się coś, co zakłóca tę energię i dzieją się dziwne rzeczy. Jak w Trójkącie Bermudzkim. - odpowiedziała. Ciągle widzisz jedynie jej profil.
I'veSeenItAll - 2014-03-26, 22:57
:
- to o to chodzi z tymi zmianami światów, tak? jakby ktoś zmieniał stację w radu. hmm... a co może powodować te zakłócenia? zamyśliłem się.
Gwieka Trzpiot - 2014-03-26, 22:59 Karel Hjartson
:
- W tym miejscu są to nagromadzone emocje. - odpowiedziała.
I'veSeenItAll - 2014-03-26, 23:07
:
spojrzałem na nią pytająco - nagromadzone emocje? czyje? ostatniej ofiary?
Gwieka Trzpiot - 2014-03-26, 23:08 Karel Hjartson
:
- Wszystkich, którzy stąpali po tej ziemi. - odpowiedziała.
I'veSeenItAll - 2014-03-26, 23:20
:
- no, musiało ich być sporo... a czym są te hmmm... istoty, które spotykam na swojej drodze? na samą myśl o monstrach, które musiałem zabić zrobiło mi się trochę niedobrze.
Gwieka Trzpiot - 2014-03-26, 23:22 Karel Hjartson
:
- Rożnie się je nazywa. Wytwory, Cienie, Echa, Duchy, Potwory, Ofiary. Każde z określeń jest trafne, ale tylko użyte wszystkie razem są w stanie w pełni opisać wszystkie te istoty. - odpowiedziała znowu.
I'veSeenItAll - 2014-03-26, 23:25
:
- hmm. wytwory już tu słyszałem od kogoś.[ przypomniałem sobie o dziewczynce, która tak nazywała te istoty, po czym postanowiłem zapytać się o jeszcze jedną rzecz - słonko, dlaczego wszyscy mnie tu znają i co więcej oczekują? jaka jest moja rola w tym miejscu?
Gwieka Trzpiot - 2014-03-26, 23:31 Karel Hjartson
:
- Nie wszyscy cie tu znają, ale większość wie o twoim przybyciu. Każdy działa na własną rękę. Swoją rolę musisz określić sam. - odpowiedziała. Świeca zgasła i zapanował kompletny mrok. Nie było absolutnie nic widać.
I'veSeenItAll - 2014-03-26, 23:37
:
naciągnąłem okulary od Blakcwooda na twarz, dodatkowo zapalając latarkę i rozglądając się po pomieszczeniu
Gwieka Trzpiot - 2014-03-26, 23:39 Karel Hjartson
:
Wciąż znajdujesz się w tym samym otoczeniu. Dziewczynka na powrót stała się lalką. Nie wydawała się już tak żywa jak poprzednio. Zamek zazgrzytał jakby ktoś przekręcał klucz.
I'veSeenItAll - 2014-03-26, 23:49
:
zerwałem się z fotela, schowałem latarkę i złapałem znowu świecznik, po czym zamarłem w bezruchu, nasłuchując.
Gwieka Trzpiot - 2014-03-26, 23:50 Karel Hjartson
:
Świeca znowu zapaliła się niebieskim płomieniem. Radio milczało.
I'veSeenItAll - 2014-03-27, 13:05
:
- hmmm, dziwne. jak wszystko w tym mieście zresztą. wiesz kto to mógł być? lub co? powiedziałem do lalki, odwracając głowę w jej stronę.
Gwieka Trzpiot - 2014-03-27, 14:18 Karel Hjartson
:
Lalki już nie ma z tobą w pokoju.
I'veSeenItAll - 2014-03-27, 17:10
:
~no tak, tego mogłem się spodziewać.~ postanowiłem się rozejrzeć po pomieszczeniu dokładnie.
Gwieka Trzpiot - 2014-03-27, 17:13 Karel Hjartson
:
Drewniana podłoga, stare panele, dwa fotele, okrągły stół, płonąca na niebiesko świeczka i portrety ludzi, których nie kojarzysz. Tyle znalazłeś w pokoju.
I'veSeenItAll - 2014-03-27, 17:22
:
złapałem świeczkę i oświetlając sobie drogę jej niebieskim światłem zdecydowałem się opuścić pokój.
Gwieka Trzpiot - 2014-03-27, 17:23 Karel Hjartson
:
Drzwi otwarte, możesz wyjść.
I'veSeenItAll - 2014-03-27, 17:29
:
wyszedłem na korytarz i rozejrzałem się po nim, ciągle ściskając w jednej dłoni świeczkę a w drugiej świecznik do obrony.
Gwieka Trzpiot - 2014-03-27, 17:31 Karel Hjartson
:
Patrzyłęś na hol. Zwykły stary zaniedbany hol z drewnianą podłogą i odpadającym z sufitu tynkiem i tapetami odrywającymi się od ścian.
I'veSeenItAll - 2014-03-27, 17:37
:
~huh? wszystko w porządku? myślę, że ta świeczka mi się przyda.~ zdmuchnąłem płomień i obejrzałem się za siebie, by wiedzieć w jakim dokładnie pokoju się znajdowałem.